|
www.cadblog.pl www.cadglobe.com | Strona korzysta z plików cookies m.in. na potrzeby statystyk. Więcej >>>

stronę najlepiej oglądać z wykorzystaniem przeglądarki Chrome w rozdzielczości min. 1024 x 768 (zalecane 1280 x 1024)

Blog i czasopismo o tematyce CAD, CAM, CAE,     
systemach wspomagających projektowanie... 
    
 

© Maciej Stanisławski 2009
     
  ul. Jeździecka 21c lok. 43, 05-077 Warszawa     
kom.: 0602 336 579     
  maciej@cadblog.pl     
Sierpień 2017 rok IX
   

  

>> Strona główna | Aktualności | CAD blog | Solid Edge blog | SolidWorks blog | CaxRaport Historia CAD | Sprzętowo | W numerze | ArchiwumLinki Pobierz


    


W przygotowaniu

nr 5-6(25-26) 2017


Wydanie aktualne

nr 3-4(23-24) 2017
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj


Wydania archiwalne

nr 1-2(21-22) 2017
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj

nr 1-2(19-20) 2015
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj

numer 1(18) 2014
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj


numer 1(17) 2013
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj


numer 1(16) 2012
dostępny
w archiwum, wydanie flash tutaj

numer 1(15) 2011
dostępny
w archiwum


numer 4(14) 2010
HD dostępny
w archiwum


numer 3(13) 2010
HD dostępny
w archiwum


numer 2(12) 2010
dostępny
w archiwum


numer 1(11) 2010 dostępny
w archiwum


numer 9(10) 2009
już dostępny
w archiwum


numer 8(9) 2009
już dostępny
w archiwum


Wydanie specjalne
numer 7(8) 2009
już dostępny
w archiwum


Numer 6(7) 2009
już dostępny
w archiwum


Numer 5(6) 2009
już dostępny
w archiwum


Numer 4(5) 2009
już dostępny
w archiwum


Numer 3(4) 2009
już dostępny
w archiwum


Numer 2(3) 2009
już dostępny
w archiwum



Numer 1(2) 2009
już dostępny
w archiwum


 Numer 0 (1) 2009
– dostępny
w archiwum


Wybrane
archiwalne
wpisy i publikacje:

• Reset systemu

• Bezpłatny CAD 2D standardem?

MoI czyli Moment of Inspiration... modeler 3D

relacja
z konferencji

Nowe

znaczenie słowa produktywność

Wybrane artykuły
z wydań dostępnych w Archiwum:

• Ścieżki
z Synchronous Technology

• Quo vadis
CAD 2D?

• Astroid vs SpaceNavigator
 cz. I

• AR-CAD freeCAD, czyli...

• „Drukowanie” ...nożem? Techniki druku 3D 

W oczekiwaniu na następcę: CATIA V5 R20

„Wielki Brat”
 i CAD


 



 

Cytat Wielkiego Tygodnia

„(...) Praca codzienna z obowiązków stanu wynikająca może mieć wartość modlitwy, cnoty i przykładu zarazem, gdy pracujemy dlatego, że Pan Bóg chce, abyśmy pracowali na chleb, który nam daje...”

św. Brat Albert Chmielowski

strona 1 z 8 | >> | > |

1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 ...

Reklama


 



 

 

Poniedziałek, 26.06.2017 r.

Lenovo w Radiu Opole,
czyli „nie samym CADem żyje człowiek”...

„Gdy pokazaliśmy workstation naszemu klientowi, pierwszą reakcją była oczywiście chęć przetestowania...” – te słowa padają w pierwszych sekundach materiału video prezentującego wykorzystanie rozwiązań Lenovo w Radiu Opole

 

 

Trudno się z nimi nie zgodzić. Także w redakcji CADblog.pl, jakże odmiennej w specyfice swojej pracy od radiowej, z przyjemnością testowane są nowe stacje robocze – nie tylko pod kątem ich wykorzystania w pracy inżynierskiej, ale także codziennej – edytorskiej, graficznej i redakcyjnej... Zapewne m.in. dlatego, po planowanym „zmęczeniu” stacji pracą z rozwiązaniami CAD, CAE, testy przedłużają się... gdyż wypożyczony do testów sprzęt przejmuje obowiązki redakcyjnych komputerów.

Wracając do case study „Lenovo i Radio Opole”, (link poniżej), w materiale zwraca uwagę fakt (w pewnym sensie oczywisty, ale może nie uświadamiany sobie na co dzień), iż w praktyce „radiowej” dużo większe znaczenie od mocy obliczeniowej i wydajności sprzętu, ma jego stabilność i niezawodność, także w wielogodzinnej pracy „non-stop”. O ile w przypadku pracy inżynierskiej na pierwszy plan wysuwają się możliwości graficzne i szybkość wykonywanych obliczeń (chociażby przy okazji symulacji, analiz, czy renderingu), to tutaj jednak priorytety przesunięte są stronę wytrzymałości sprzętu.

 

Z drugiej strony, dla inżynierów korzystających z platform bazujących na „cloud computing”, pracujących z systemami CAD/CAE w oknach przeglądarek internetowych, także bardziej liczą na niezawodność i stabilność sprzętu, niż na jego wydajność. Wynika to z faktu wykonywania obliczeń „gdzieś tam w sieci”, a nie w oparciu o lokalne zasoby sprzętowe, które nie muszą mieć bardzo wyśrubowanych parametrów.

Oferta stacji roboczych Lenovo pozwala zaspokoić oczekiwania szerokiego grona odbiorców. Osoby potrzebujące wydajnych maszyn znajdą coś dla siebie „na górnych półkach”, a zarówno one, jak i te z mniej zasobnym portfelem, mogą liczyć na jakość i niezawodność sprzętu.

Zachęcam do obejrzenia krótkiego materiału video (patrz wyżej), pobrania case study w postaci pliku pdf (link tutaj), a także do zapoznania się z testami redakcyjnymi rozwiązań Lenovo (linki poniżej).
Niebawem na łamach kolejnego e-wydania – test stacji Lenovo P410.

(ms)

test lenovo Thinkpad P50
test lenovo ThinkStation P310

 

Share
 

Piątek, 23.06.2017 r.

LEGO i COBI... niebawem na CADblog.pl

Zbliża się wyczekiwany moment udostępnienia kolejnego, trzeciego już w tym roku e-wydania CADblog.pl (nr maj-czerwiec 2017). Z poślizgiem wynikającym nie tylko z ograniczonych zasobów ludzkich i sprzętowych, ale także... bardziej prozaicznych. Mam jednak nadzieję, że zawartość tego łączonego numeru wynagrodzi poślizg wydawniczy

Tematem przewodnim będzie „najłatwiejszy sposób konstruowania”, czyli... magia klocków. Artykuł pomyślany jako uśmiech w stronę naszych pociech (miał się ukazać tuż przed minionym Dniem Dziecka) nie traci na swej aktualności w okresie wakacyjnym. Historia dwóch firm – duńskiego klockowego potentata, ale także rodzimego producenta klocków spełniających międzynarodowe standardy, powinna zainteresować każdego. Zwłaszcza, że pewne treści publikować będę jako pierwszy :)

„(...) Poza DS SOLIDWORKS w narzędziowni wykorzystywane jest jeszcze oprogramowanie Autodesk PowerMill, Autodesk PowerShape, VISI Peps Wire oraz oprogramowanie obsługujące skaner 3D i drukarkę 3D. Do projektowania form wtryskowych wykorzystywany jest SOLIDWORKS.

Decydujące znaczenie podczas podejmowania decyzji o wyborze oprogramowania CAD miały m.in. kryteria niezawodności i stabilności działania, przyjazne środowisko pracy, narzędzia kreślarskie spełniające odpowiednie normy i mające szerokie zastosowanie w projektowaniu form wtryskowych, kompatybilność z innymi systemami i możliwość importu wielu formatów plików, możliwość współpracy ze skanerem 3D (możliwość obróbki plików stl, obj.), a także prosty interfejs ułatwiający naukę oraz fachowe wsparcie techniczne.

Jeżeli chodzi o oprogramowanie CAM, główne kryteria pomocne w wyborze to ilość i funkcjonalność obróbek zgrubnych i wykańczających (ukierunkowanych na wykonywanie matryc i stempli do form wtryskowych), pozwalająca na optymalne wykonanie programu CNC i zastosowanie większości rodzajów narzędzi frezerskich dostępnych na rynku. Prócz tego dostępność postprocesorów i wsparcie techniczne pozwalające na ich modyfikację pod klienta, możliwość importu danych z różnych formatów, przyjazny w obsłudze interfejs i stabilne środowisko pracy. Znaczenie miał również oferowany rozbudowany pakiet szkoleń pozwalający na szczegółowe poznanie oprogramowania i jego funkcjonalności... (…)

 

fot. COBI S.A.

 

– (…) pracujemy obecnie nad przeszło 30 nowymi kształtami klocków, wśród nich jest również nowy klocek 2 x 2 1/3 z możliwością sadzania na nim figurki Cobi. (…) Odwzorowujemy wiele pojazdów historycznych, co oznacza że kształty klocków muszą wiernie oddawać kształt rzeczywistych elementów samolotu lub czołgu. Wyzwaniem jest, aby klockowe elementy były kompatybilne ze standardowymi klockami, były zrobione w standardowym module, a jednocześnie, aby wyglądały tak, jak pojazd oryginalny. Już na etapie tworzenia koncepcji nowego kształtu, projektant modelu współpracuje z konstruktorem tak, aby określić jakie są możliwości zaformowania nowego klocka lub klocków. Do tej pory udawało się znajdować rozwiązanie, które spełniało oczekiwania projektanta, a jednocześnie było możliwe do stworzenia przez konstruktora formy – wyjaśnia Robert Podleś – Prezes Zarządu Cobi SA. (...)”

Prócz tego w e-wydaniu: test kolejnego profesjonalnego monitora BenQ, stacja Lenovo P410 i najnowsze karty graficzne nVidia (z dwóch skrajnych półek cenowych), SelfCAD jako narzędzie (niestety odpłatne) dla amatorów druku 3D, kolejny obszerny fragment podręcznika dla użytkowników NX CAM, nowości Solid Edge ST10 i inne...

Do e-wydania... „już bliżej, niż dalej” :), o jego dostępności poinformuję jak zwykle za pośrednictwem
FB i newlettera.

Pozdrawiam serdecznie
(ms)

Wielki Piątek, 14.04.2017 r.

e-wydanie 3-4/2017 na Święta Wielkanocne

Z niewielkim poślizgiem, ale udało się! Przed Świętami Zmartwychwstania Pańskiego udostępniam drugie tegoroczne podwójne wydanie. Tym razem liczy ponad 110 stron. Jak to dumnie brzmi :)

Maciej Stanisławski

Wygląda na to, że zgodnie z założeniami uda się zachować przyjęty na 2017 rok cykl wydawniczy, zakładający publikację podwójnych wydań co dwa miesiące. Pierwsze tegoroczne ukazało się na przełomie stycznia i lutego br. (i zostało pobrane ponad 7300 razy!), a aktualne właśnie udało się udostępnić jako PDF i tradycyjnie już na platformie ISSUU.

Na 112 stronach znajdą Państwo kilka opracowań, jak również w pełni autorskie redakcyjne teksty. W numerze m.in. historia i charakterystyka polskiego nowatorskiego modułowego systemu broni strzeleckiej, zapomnianego polskiego motocykla przygotowywanego z myślą o... armii irackiej, porównanie możliwości BricsCAD i AutoCAD, a skoro o porównaniach mowa – to także stacji roboczych Lenovo P50 i P310. W numerze znajdą Państwo także udostępniony przez Wydawcę (firmę CAMdivision) fragment najnowszej książki do NX CAM („NX CAM Virtual Machine. Podręcznik programisty”). Jest to fragment na tyle obszerny, że może być traktowany faktycznie jako pomoc. Kolejny fragment opublikujemy za dwa miesiące – jeśli Wydawca nie zmieni w tzw. międzyczasie zdania (to oczywiście żart).

Przygotowanie tego wydania kosztowało sporo wysiłku, przede wszystkim organizacyjnego i może się niestety zdarzyć, iż natrafią Państwo na pewne „usterki” edytorsko-ortograficzne (wstyd przyznać), gdyż zamykane było w wielkim pośpiechu. Z góry dziękuję za wszelkie uwagi-sygnały o zauważonych błędach, postaram się poprawiać je na bieżąco.

Praca wykonana, można przeżywać Wielki Tydzień (a przynajmniej końcówkę Triduum) – nie ukrywam, że Święta Zmartwychwstania Pańskiego to mój ulubiony okres nie tylko w kalendarzu kościelnym (za oknami wiosna).

Dlatego korzystając z okazji, zachęcając do lektury „na Święta”, składam Państwu najserdeczniejsze życzenia

 

 

Zdrowych i Radosnych Świąt Wielkanocnych,
niech Chrystus Zmartwychwstały
obdarza Państwa wszelkimi łaskami!

Pozdrawiam serdecznie
Maciej Stanisławski

Piątek, 7.04.2017 r.

XIX SOLIDWORKS World

Nie da się ukryć, że „odkrywam Amerykę” korzystając głównie z zaproszeń DS SOLIDWORKS. Tak było i tym razem: dziewiąty pobyt w USA i zarazem ósmy wyjazd na konferencję SOLIDWORKS World. A kulminacyjnym dniem tego pobytu był trzeci dzień konferencji... ale zacznijmy od początku... #SWW17

Maciej Stanisławski

Wiele się zmieniło od 2006 roku, kiedy to w styczniu zaproszony byłem po raz pierwszy – jako jedyny żurnalista z Polski (pracowałem wtedy jeszcze w redakcji Design News Polska) – do udziału w tej jednej z największych konferencji oprogramowania CAD w USA. Zaraz po przylocie – odkrywanie Wielkiego Kanionu, a potem szybki powrót do hotelu, bo pierwszy wywiad przeprowadzałem w poniedziałek około 7.30 czasu miejscowego – jeszcze przed pierwszą sesją generalną. W owych czasach (jakkolwiek by to brzmiało) paliwo kosztowało naprawdę grosze, rzekę Kolorado – w drodze z Las Vegas przez Boulder do Flagstaff – najłatwiej było pokonać jadąc przez tamę Hoovera (Hoover Damm) i nikomu nie śniło się, że kilka lat później powstanie wielki most na Great Basin Highway (autostrada nr 93), z którego podziwiać będzie można rzeczoną tamę. Podobnie, jak nikomu nie śniło się, iż podczas SOLIDWORKS World zaprezentowany zostanie SOLIDWORKS CAM...
(...)

 

Cytat tygodnia

„(...) Jednak postęp techniczny nie ogranicza się do elektroniki. Mechanizmy karabinów wyborowych zawierają innowacyjne rozwiązania materiałowe, a żywotność luf i celność wzrosły niepomiernie dzięki nowym technologiom wytopu i obróbki stali. Komputerowe projektowanie gwintów luf pozwala na zróżnicowanie ich w zależności zróżnicowanych zastosowań. (…) Większe zrozumienie efektu ponaddźwiękowej trajektorii pocisków prowadzi do poprawienia ich balistyki i ładunków miotających (propelentów). (…) W praktyce wszystkie te osiągnięcia techniczne oznaczają, że nowoczesny karabin snajperski jest około czterokrotnie celniejszy niż jego odpowiednik z okresu I wojny światowej...”

Martin Pegler: Dzieje snajperów. Wyd. Bellona, Warszawa 2009, s. 53

Czwartek, 6.04.2017 r.

Kryteria wyboru systemu CAD,
czyli porównanie BricsCAD i AutoCAD

„Zakres zastosowań, możliwości, cena, dostępność, wsparcie...” – te cechy uwzględniane są przy podejmowaniu każdej decyzji dotyczącej zakupu systemu CAD i w zasadzie tyle można by napisać na temat kryteriów wyboru takiego rozwiązania. Jak wiele razy sygnalizowałem to na łamach CADblog.pl, jak do tej pory nie ma jednego, idealnego rozwiązania CAD, które sprostałoby oczekiwaniom wszystkich użytkowników. Dlatego wybór ten nigdy nie jest łatwy... może poza jednym wyjątkiem.

Opracowanie: Maciej Stanisławski

Z tym wyjątkiem mamy do czynienia wtedy, gdy nadrzędnym kryterium wyboru jest... cena. Jeśli dysponujemy ograniczonym budżetem, od razu metodą eliminacji ograniczamy się do tych rozwiązań, takich systemów, które są w naszym realnym zasięgu finansowym. Ale nawet tutaj możemy dokonywać wyboru np. między bezpłatnymi markowymi rozwiązaniami, systemami oferowanymi w modelu subskrypcyjnym, czy zdecydować się wręcz na rozwiązanie klasy OpenSource, tworzone przez grupy entuzjastów.

Gdy jednak dysponujemy większymi środkami, a wybór może dotyczyć programów CAD o zbliżonych możliwościach, zadanie może okazać się trudniejsze. Tak jest w przypadku BricsCAD i AutoCAD.

Licencja wieczysta, czy model subskrypcyjny
Okazuje się, że oprócz ceny zakupu, także kwestia modelu licencjonowania brana jest pod uwagę na światowych rynkach – wystarczy pośledzić to, co „piszą na ten temat Internety”. W wielu krajach użytkownicy preferują zakup oprogramowania „na własność”, niż jakąś formę „czasowego użyczenia”, do czego w wielkim uproszczeniu sprowadza się subskrypcja. (...)

 

Poniedziałek, 27.03.2017 r.

Dogadać się...

Ciężko współpracować z kimś, z kim nie mamy możliwości swobodnego porozumiewania się. Można oczywiście ustalić jakiś kod, system znaków, który w pewnym stopniu rozwiąże problem komunikacji, ale nic nie zastąpi dobrej znajomości danego języka – przynajmniej przez jedną ze stron. Oczywiście idealna sytuacja ma miejsce wtedy, gdy obie strony porozumiewają się w danym języku. Tak jest też w przypadku systemów CAD, CAM, CAE...

Maciej Stanisławski (Artykuł ukazał się w magazynie „STAL. Metale i nowe technologie” wyd. 1-2/2017)

Problem wymiany informacji jest tak stary, jak moment, w którym użytkownik jednego systemu CAD stanął przed koniecznością użycia danych pochodzących z innego systemu. Często jedynym sposobem było nakreślenie od nowa danego rysunku w aktualnym środowisku pracy. Gdy nie było w powszechnym użyciu skanerów pozwalających na przetworzenie narysowanej lub wydrukowanej dokumentacji płaskiej do postaci cyfrowej (narzędzi typu „scantodwg”, „pdftodwg converter” etc.), zastępy „kreślarzy” pracowicie przenosiły papierowe dane do cyfrowego świata. Z kolei już w latach 70. XX wieku zaczęto poszukiwać rozwiązania, które w sposób profesjonalny i całkowicie „cyfrowy” pozwoliłoby na wymianę danych między powstającymi niemalże jak „grzyby po deszczu” systemami CAD.

(...)

 

Czwartek, 23.03.2017 r.

Dwie głowice Ultimakera

Podobnie jak wysokobudżetowe maszyny konkurencji, Ultimaker 3 drukuje z materiału budulcowego oraz materiału podporowego. Odpowiadają za to dwie specjalnie zaprojektowane głowice drukujące: AA – dedykowana dla materiałów budulcowych w rodzaju PLA, ABS, Nylonu i CPE oraz BB – dedykowana dla materiału podporowego PVA...

Ultimaker to bez dwóch zdań jedna z najważniejszych firm w historii branży niskobudżetowego druku 3D na świecie. Założona w 2011 roku przez trójkę Holendrów – Martijna Elsermana, Erika de Bruijn i Sierta Wijnię, dziś jest jednym z największych graczy na rynku, będąc m.in. drugim największym producentem drukarek 3D na świecie i pierwszym w Europie. Niezwykłe w historii Ultimakera jest jego unikalne podejście biznesowe, niespotykane w porównaniu z innymi producentami maszyn i urządzeń elektronicznych. Od początku swojego istnienia Holendrzy są ostoją ruchów open-source i open-hardware, łącząc sprzedaż swoich maszyn do gigantów przemysłowych pokroju ABB, Philips, czy Airbus, z udostępnianiem za darmo ich projektów w sieci, zachęcając równocześnie klientów do ich swobodnego przerabiania i modyfikowania pod kątem własnych potrzeb. Chociaż tego typu strategia wydaje się być na pierwszy rzut oka samobójstwem – w rzeczywistości okazała się być dla firmy jednym z głównych filarów jej działalności.

(...)

 

Środa, 22.03.2017 r.

Arkusze blach w Onshape

Po raz pierwszy w historii systemów CAD 3D dostępnych w oknie przeglądarki internetowej, zaoferowane zostało narzędzie pozwalające na projektowanie elementów blaszanych. Zespół Onshape udostępnił środowisko Sheet Metal w niecały rok od momentu oficjalnej prezentacji swojego rozwiązania. Udostępnił oczywiście... nieodpłatnie!

Maciej Stanisławski

Od początku swego wynalezienia, blacha (tzw. wyrób hutniczy, którego grubość jest wielokrotnie mniejsza od długości i szerokości) znajdowała (i nadal znajduje, ustępując jednak miejsca tworzywom sztucznym) zastosowanie prawie we wszystkich dziedzinach przemysłu. Ma wiele zalet, wśród których należy wymienić lekkość, niskie koszty wytworzenia, występowanie w niezliczonych niemalże odmianach, a także łatwość formowania. Dość wspomnieć, że jeszcze nie tak dawno specjaliści blacharze, korzystając z tzw. babek (specjalnych form) i młotków potrafili nadać odpowiednio przyciętej blasze niemalże dowolny kształt.

Przy wszystkich swoich zaletach i wielości zastosowań, wykorzystywana jest zarówno do stosunkowo prostych zastosowań – jako materiał do budowy wsporników, lekkich struktur, osłon i obudów, jak i bardziej skomplikowanych – tutaj można wymienić chociażby nadwozia samochodowe (których większość elementów składowych uzyskiwana jest metodą tłoczenia). Reasumując, wszędzie tam, gdzie wykonywanie elementów z litego metalu nie jest uzasadnione ekonomicznie i technologicznie, sięgamy najczęściej po blachę.

(...)

 

Poniedziałek, 27.02.2017 r.

Artysta i narzędzia CAD,
czyli historia Ross Robotics

Jak to się stało, że za wynalezieniem przełomowego systemu robotycznego stoi... Philip Norman, z wykształcenia malarz
i rzeźbiarz?

Kyle Maxey

Podczas pierwszego spotkania mało kto bierze Philipa Normana za inżyniera. Słyszałem od kolegów z pracy, że Norman spędził ostatnie 10 lat życia na budowaniu modułowego systemu robotycznego, który został uznany za przełomowy przez inżynierów, robotyków oraz najwybitniejszych naukowców na świecie.

To zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Miałem przeprowadzić wywiad z ciekawym robotykiem i dowiedzieć się więcej o jego projekcie. Fantastycznie!

Gdy usłyszałem Normana wygłaszającego prelekcję w ramach Solid Edge University 2015, zaskoczyło mnie, że o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości swojego projektu opowiada w taki sam sposób, jak artysta opisujący temat przewodni swoich dzieł i okoliczności ich powstania. Wtedy dowiedziałem się, że Norman zdobył... wykształcenie artystyczne, a do zostania inżynierem zaprowadziła go ciekawość: zastanawiał się, czy uda mu się stworzyć... uniwersalne złącze...
(...)

 

Poniedziałek, 23.01.2017 r.

BIM jak PLM?

Zdania na temat podobieństwa BIM (ang. Building Information Modelling) do PLM (ang. Product Lifecycle Management) są podzielone: jedni uważają, że są to dwa zupełnie odrębne i funkcjonujące na innych zasadach (i w innych branżach) pojęcia, drudzy – że podobieństw i analogii między nimi jest więcej, niż różnic. Są też tacy, którzy zastanawiają się, czy BIM, związany przecież z branżą architektoniczną i budowlaną, udałoby się w pewnych sytuacjach zastosować w branży mechanicznej...

Maciej Stanisławski

Te ostatnie spekulacje wynikają m.in. z faktu, iż niektórzy producenci systemów CAD (ze średniej i niższej półki cenowej) oferują swoje rozwiązania wraz z pełną funkcjonalnością BIM. W domyśle – skoro w zasięgu naszego budżetu nie ma tego, co się lubi (PDM, PLM), to może można jakoś poradzić sobie z BIM – nawet w branży mechanicznej?
Obawiam się, że w tym miejscu zmuszony będę stłumić kiełkujące nadzieje: BIM jest przeznaczone stricte dla szeroko rozumianej branży budowlanej i prędzej PDM/PLM jako bardziej uniwersalne znajdzie zastosowanie w „budowlance”, niż BIM w mechanice.

Co więcej, współczesny BIM przypomina pewne wczesne etapy rozwoju PLM. Standaryzuje sposób budowania informacji o modelu tak, by był on rozpoznawalny dla użytkowników współpracujących nad danym projektem niezależnie od systemu CAD. (...)

 

Piątek 13.01.2017 r.

Technologia Synchroniczna – wiele czynności
w tym samym czasie

Narzędzia firmy Siemens pozwalają na efektywniejsze tworzenie i edytowanie części, dzięki usunięciu ograniczeń, jakie napotyka się podczas modelowania opartego tylko na historii operacji

Ryan McVay, red. (ms)

(Artykuł opublikowany w całości na SolidEdgeblog.pl – link tutaj)

Zastanawiasz się, w jaki sposób firmom projektowym udaje się przetrwać w błyskawicznie zmieniającym się świecie? Jedną z odpowiedzi jest Technologia Synchroniczna (ang. Synchronous Technology).
W systemie Solid Edge podczas tworzenia modeli 3D, to właśnie Technologia Synchroniczna umożliwia szybkie projektowanie i modyfikowanie zarówno części, jak i złożeń. Podczas projektowania w trybie Synchronicznym wykonujesz wiele czynności w tym samym czasie.

Siemens PLM Software posługuje się poniższym opisem możliwości Technologii Synchronicznej, który został zaprezentowany przez Matta Lombarda na jednej z prezentacji w ramach Solid Edge University 2015:
1. Symultaniczny solver – pozwala przeliczać cały model w danej chwili bez potrzeby przeliczania kolejnych operacji.

2. Różne „tryby modelowania”, Synchroniczny i Sekwencyjny (z historią operacji), są ze sobą skorelowane i pozwalają na pracę nad danymi częściami lub złożeniami, w dwóch trybach jednocześnie (modelowanie hybrydowe).

3. Współpraca różnorodnych technologii w tym samym czasie. Siemens udziela licencji swoim konkurentom na różne komponenty systemów CAD, takie jak Parasolid czy D-Cubed, ale wykorzystuje je także na potrzeby własnych produktów poprzez następujące elementy tworzące Technologię Synchroniczną:
edycja bezpośrednia,
parametry przypisane do lic (w Solid Edge znane pod nazwą: PMI [od ang. Product Manufacturing Information, czyli informacje o wytwarzaniu produktu]),
koło sterujące,
zależności lic,
operacje proceduralne,
rozpoznawanie cech,
założenia projektowe/menedżer rozwiązań.

(...)

 

Cytat tygodnia

„(...) Albert Ducrocq przypomina, że jeszcze w dobie pierwszych maszyn parowych wydajność nie była duża jedynie z powodu złego funkcjonowania tłoków w nieodpowiednio dopasowanych cylindrach. A dzisiaj przecież dokładność w przemyśle samochodowym sięga jednej setnej milimetra. Aby osiągnąć stopy wysokiej jakości albo dobrze działające półprzewodniki, trzeba kontrolować do jednej stumilionowej zawartość procentową dodatków uszlachetniających.
Opóźnienie ZSRR w zakresie precyzji przemysłowej w 1987 roku waha się, w zależności od dziedziny, od dwóch do dwudziestu lat... ”

Pierre de Villemarest: „GRU. Sowiecki super wywiad”, wyd. Editons Spotkania, Warszawa 1993, s. 44

Piątek, 30.12.2016 r.

„O roku ów...” Krótko o roku 2016

To był ciekawy rok dla branży – ujawniło się kilka nowych trendów w oprogramowaniu CAx, które na pewno będą kontynuowane w nadchodzącym 2017. To był ciekawy rok także dla mnie osobiście, chociaż na pewno nie należał do szczęśliwych – trzy pogrzeby w bliskiej i najbliższej rodzinie to trochę za dużo...

Maciej Stanisławski

Wspomniane przeze mnie trendy to przede wszystkim:
1. nacisk na interoperacyjność multiCAD i związaną z nią możliwością swobodnego wykorzystywania plików w formatach natywnych systemów pochodzących od różnych dostawców w ramach jednego środowiska CAD,
2. implementacja do systemów CAD rozwiązań pozwalających na szybsze i łatwiejsze wykorzystanie urządzeń do szybkiego prototypowania/druku 3D.

W pierwszym przypadku wystarczy wskazać funkcjonalności klasy SOLIDWORKS 3D Interconnect (link tutaj), czy BricsCAD Communicator (link tutaj) – o Synchornous Technology Siemensa nie wspominając, bo po tylu latach można ją traktować jako „oczywistą oczywistość” ;).
W drugim wskażę jednak wprost rozwiązanie Siemens PLM Software – i to z najwyższej półki – czyli NX (a konkretnie NX Hybrid Additive Manufacturing i pochodne – link tutaj), a na przeciwległym biegunie cenowym – chociażby formZ (z oferty firmy „Usługi Informatyczne Szansa”), dostępny także w bezpłatnej wersji do zastosowań komercyjnych (więcej o formZ i innych tutaj). I wszystko wskazuje na to, że już w niedalekiej przyszłości dosłownie w każdym systemie CAD 3D oferowanym na rynku znajdziemy funkcjonalności/narzędzia zapewniające wykorzystanie danych pochodzących z innych systemów bez konieczności stosowania dedykowanych translatorów, jak również rozwiązania wspierające przygotowanie naszym modeli do druku 3D bezpośrednio z poziomu systemu CAD.

Co przyniesie 2017?
Premiery, premiery i jak co roku... premiery. Już niebawem przekonamy się, jakie niespodzianki znajdą użytkownicy SOLIDWORKS (postaram się relacjonować nadchodzącą konferencję SWW2017 na żywo). Później poznamy nowości Solid Edge w wersji ST10 (jublieusz!) i NX 12 (jak ten czas leci!). Kto wie, może dowiemy się, czy drukarki 3D (te drukujące w metalu) istotnie zrewolucjonizują podejście do wytwarzania? Zobaczymy także, jaki będzie nadchodzący rok dla zespołu Onshape – kilka miesięcy temu system ten (wielokrotnie opisywany na łamach CADblog.pl, nawet tym razem nie zamieszczę linka :)) świętował swoje pierwsze urodziny!

A dla mnie osobiście Nowy Rok przyniesie... – na pewno kolejny kurs (kto wie, może nie jeden?) podnoszący umiejętności niezwiązane z CAD (vide „Nie samym CADem...”), a tak bardziej serio... liczę na to, że uda mi się wreszcie uregulować cykl e-wydań i udostępniać je tak, jak w początkach działalności CADblog.pl. Pierwszy raz w historii CADblog.pl w 2016 roku nie udostępniłem żadnego e-wydania, a oglądalność mimo to ciągle rośnie – chociaż istotnie nie tak dynamicznie, jak w roku poprzednim (2015), kiedy nawet udało się wspiąć na podium w światowym rankingu najpopularniejszych blogów o CAD (moi „klakierzy” pocieszają mnie, że w Polsce jestem i tak bezkonkurencyjny ;). W tym roku podium nie będzie, ale w 2017 – spróbuję powalczyć o jeszcze więcej.

I tej walki o jeszcze więcej, tak w życiu zawodowym, jak osobistym i rodzinnym (więcej czasu, więcej bliskości, więcej... pieniędzy także :)), a przede wszystkim sukcesów w tej walce – z okazji nadchodzącego Nowego 2017 Roku – życzę nie tylko sobie, ale również Państwu.

Wszelkiej Pomyślności i Błogosławieństwa Bożego na cały nadchodzący rok!

Maciej Stanisławski

Cytując klasyka: „Oby nam się dzieci nie czepiały rakiet”...
I to by było na tyle – jak mawiał Jan Tadeusz Stanisławski

Sobota, 24.12.2016 r.

A słowo ciałem się stało...

Już od kilku lat obiecuję sobie, że przed Świętami Bożego Narodzenia odpowiednio wcześniej przygotuję życzenia, roześlę kartki i postaram się, aby nic nie zostawało na tzw. ostatnią chwilę... I kolejny raz staję bezsilny (nie mylić z bezradny) wobec życia prozy :). Dlatego niniejszym, dopiero teraz, w nocy z 23 na 24 grudnia, składam wszystkim Czytelnikom, Sympatykom i Reklamodawcom najserdeczniejsze życzenia...

Radości płynącej z Narodzin,
rodzinnej atmosfery przy wspólnym stole, zdrowia,
spokoju, dostatku, jak najmniej trosk
i jak najwięcej chwil wytchnienia od codzienności.
Bożego błogosławieństwa!

Pozdrawiam serdecznie
Maciej Stanisławski

Poniedziałek, 21.12.2016 r.

Nie samym CAD'em człowiek...

Jak słusznie zauważył jeden ze stałych (i długoletnich Czytelników), dawno nie było wpisu „takiego o życiu”. To prawda, dlatego w ramach nadrabiania zaległości (a zebrało się ich całe „mnóstwo za bardzo”) chcę podzielić się z Państwem pewnym doświadczeniem, które stało się moim udziałem w ostatni weekend listopada br.

Maciej Stanisławski

W dniach 26-27 listopada br. w miejscowości Mrozy (niedaleko Siedlec) miało miejsce wydarzenie zwane „KP” – dla wtajemniczonych jest to skrót od „Kurs Piechoty”. Organizatorami owego dwudniowego kursu były Stowarzyszenie Jednostek Strzeleckich SJS „Strzelec” i Stowarzyszenie ObronaNarodowa.pl Ruch na Rzecz Obrony Terytorialnej – do którego należę (aktywnie, na ile się da) już od kilku lat. Obie organizacje mają charakter paramilitarny i skupiają entuzjastów nie tylko broni i szeroko rozumianej wojskowości, ale przede wszystkim osoby o nastawieniu patriotycznym, chcące poprzez regularnie odbywane szkolenia podnosić swoje umiejętności z zakresu działań formacji tzw. lekkiej piechoty (zainteresowanych odsyłam do statutu Stowarzyszenia – link tutaj).

 

Cytat tygodnia
„W przypadku skomplikowanych projektów, oprogramowanie jest kolejną dyscypliną inżynierii; nauką, a nie sztuką...”

Mirko Baecker, Siemens PLM Software

Poniedziałek, 5.12.2016 r.

27'' cali – BenQ z myślą o użytkownikach CAD

BenQ PD2700Q – 27-calowy monitor zapowiadany latem tego roku, a który lada dzień trafi do sprzedaży w Polsce – to oferta skierowana do osób zajmujących się profesjonalnie grafiką komputerową – także pracą z systemami CAD. Otrzymałem egzemplarz tego urządzenia do redakcyjnych testów na okres ponad 3-tygodni i postaram się w kilku słowach podzielić z Państwem swoimi spostrzeżeniami...

Maciej Stanisławski

Jeśli przyjrzymy się danym technicznym monitora, to od razu stwierdzimy, iż BenQ PD2700Q charakteryzuje się bardzo dobrym odwzorowaniem barw i wysoką rozdzielczością. Matryca LCD oparta na panelu IPS oferuje 2560 x 1440 pikseli (16:9 QHD 2K) przy jednoczesnym zachowaniu szerokich kątów widzenia (blisko 180°) – to więcej, niż wymaga się od współczesnych monitorów do zastosowań CAD, o innych nie wspominając. Kontrast obrazu wynosi 1000:1, maksymalna jasność – 350cd/m2. Do tego dochodzą takie „smaczki”, jak technologia DualView – o czym za chwilę. Natomiast osoby liczące na to, że po pracy owe 27 cali posłuży im także do rozrywki (gry), mogą poczuć się lekko zawiedzione – czas reakcji matrycy wynosi 12 ms. Ale mówimy przecież o monitorze do pracy, a nie zabawy, prawda? (...)

 

Wtorek, 29.11.2016 r.

Solid Edge ST 10. Czego się spodziewać?

Podczas tegorocznego Solid Edge University w Indianapolis, Jeff Walker – dyrektor ds. Solid Edge z ramienia Siemens PLM Software zaprezentował kilka nowości, których można spodziewać się w najnowszej wersji tego popularnego systemu CAD 3D, której premiera będzie miała miejsce w przyszłym roku. Kyle Maxey, redaktor portalu engineering.com, postanowił podzielić się tymi kilkoma informacjami ze swoimi czytelnikami. Postaram się przekazać Państwu, na co zwrócił szczególną uwagę...

Maciej Stanisławski

Oczywiście większość usprawnień będzie konsekwencją stałego udoskonalania Technologii Synchronicznej (ang. Synchronous Technology), obecnej i rozwijanej już od kilku ładnych lat. Nadal jest ona odpowiedzią na zapotrzebowanie ze strony tych inżynierów, którzy chcą modelować zarówno parametrycznie, jak i swobodnie, przy okazji nie będąc skazanymi na hierarchiczne drzewa historii operacji – ale zarazem mając do wszystkich wykonanych operacji swobodny dostęp. Co więcej – nie tylko w natywnych plikach Solid Edge, ale także w formatach pochodzących z innych systemów CAD 3D. Zamieszałem? Trudno, odsyłam do innych artykułów opisujących Synchronous Technology (np. tutaj), a teraz przejdę do konkretów. W Solid Edge ST 10 znajdziemy bowiem...

 

Piątek, 18.11.2016 r.

BricsCAD i... wszystkie pliki

Wszystkie pliki? Mowa oczywiście o plikach zapisanych w formatach natywnych innych systemów CAD. Jest w tym trochę przesady, bowiem BricsCAD nie jest w stanie obsłużyć wszystkich formatów, ale z większością z nich radzi sobie nadspodziewanie dobrze (otwiera nie tylko pojedyncze modele, ale i złożenia, co więcej – rozpoznając ich strukturę). A to istotna zaleta systemu w sytuacji, gdy praca w środowisku MCAD (ang. multiCAD) staje się coraz popularniejsza w praktyce inżynierskiej...

Maciej Stanisławski

Czy to możliwe, by program CAD 3D, którego wersja instalacyjna (V16) zajmuje zaledwie 428 MB, był w stanie importować nie tylko geometrię, ale kompletne modele bądź złożenia zapisane do natywnych formatów innych systemów CAD? Odpowiedź może być tylko jedna: nie.

Użytkownik BricsCAD V16/V17 w wersji podstawowej może zapomnieć o obsłudze innych formatów, niż natywne *.dwg i *.dxf, neutralny *.sat (ACIS), formaty z rodziny Windows Metafile, *.dae (Collada), czy też *.skp (SketchUp).

Natomiast posiadacz wersji BricsCAD Pro lub Platinum może korzystać z dużo większych możliwości, ale... pod jednym warunkiem. Musi pobrać (kupić) i zainstalować niezwykle przydatny dodatek. Dodatek, który zmienia sposób, w jaki do tej pory można było patrzeć na systemy CAD z niższej półki cenowej...

 

Wtorek, 15.11.2016 r.

Bezpieczeństwo
cloud computing a casus Turcji...

W zeszłym miesiącu turecka grupa rządowa odpowiedzialna za obecność usług internetowych na terenie kraju zablokowała możliwość korzystania z chmur obliczeniowych po tym, jak do sieci „wyciekł” e-mail, którego autorem był minister energii Berata Albayraka. Wyobraźmy sobie, że miało to miejsce u nas, a nasze przedsiębiorstwo w procesie projektowym wykorzystuje rozwiązania cloud computing... Cytując klasyka, „strach się bać”!

Maciej Stanisławski

 

Czwartek, 10.11.2016 r.

Siemens – addytywnie...

Firma Siemens PLM Software planuje udostępnić kompleksowe rozwiązanie mające uwolnić pełny potencjał tkwiący w przeżywającej rozkwit technologii druku 3D (wytwarzania addytywnego). Nowe rozwiązanie (którego wprowadzenie na rynek planowane jest w styczniu 2017 r.) obejmuje zintegrowane oprogramowanie do projektowania, symulacji, produkcji cyfrowej oraz zarządzania danymi i procesami. Zdaniem przedstawicieli firmy, taka oferta pomoże przedsiębiorstwom w pełni wykorzystać zalety najnowszej technologii obróbki addytywnej...

Zintegrowane rozwiązanie przewiduje wykorzystanie inteligentnych modeli produktów we wszystkich fazach, bez potrzeby dokonywania konwersji czy translacji między aplikacjami lub procesami. Takie podejście umożliwi zautomatyzowane produktywne projektowanie z wykorzystaniem nowych możliwości, jakie daje optymalizacja topologii, której efektem często są organiczne kształty trudne do zwizualizowania przez projektanta oraz niezwykle trudne do wykonania lub wręcz niewykonalne przy zastosowaniu tradycyjnych technik produkcyjnych. Technologia ta, w połączeniu z nowym, zaawansowanym oprogramowaniem Siemensa do obróbki addytywnej, może umożliwić firmom nadanie dowolnemu elementowi nowego kształtu w celu uzyskania optymalnej wydajności, przy obniżonych kosztach...

 

Wtorek, 8.11.2016 r.

Jak wprowadzać innowacje w przemyśle motoryzacyjnym?

Przemysł motoryzacyjny jest jednym z filarów w znacznej mierze popychającym do przodu rozwój nowoczesnych konstrukcji, technologii i ich wykorzystanie w codziennym życiu na masową skalę. Solidna technologia sama w sobie nie jest już wystarczającym atrybutem, żeby spełniać wymagania rynku co do innowacyjności wyrobu. Żeby sprostać nie tylko oczekiwaniom dotyczącym komfortu i bezpieczeństwa, ale przede wszystkim globalnym regulacjom, które wymagają od producentów samochodów np. zmniejszenia zużycia paliwa przy jednoczesnej redukcji emisji dwutlenku węgla, coraz więcej firm w codziennych zadaniach zdecydowało się wykorzystywać Realistyczne Symulacje

Wojciech Zdun

Takie narzędzia pomagają firmom motoryzacyjnym analizować wydajność ich wyrobów, obniżać koszty rozwoju, skrócić czas wprowadzania wyrobów na rynek i optymalizować konstrukcje już na wstępnym etapie rozwoju. Problem, w obliczu którego stanęła większość firm motoryzacyjnych, nie polega jednak na tym, jak używać więcej symulacji, ale jak zintegrować technologie wykorzystując zalety symulacji i optymalizacji dla wprowadzania innowacji.

Producenci muszą przenieść realistyczne symulacje z szarego końca realizowanych zadań działu inżynierii i umieścić je... w centrum uwagi ich procesów biznesowych.

– Liderzy rynkowi muszą zagwarantować przejście ich przedsiębiorstw na wyższy poziom biznesowy. Muszą szybko dokonać cyfrowej transformacji i rewolucji gospodarczej polegającej na powiązaniu cyfrowych technologii z innowacyjnym modelem biznesowym, aby stworzyć nowe możliwości dla rozwoju swoich firm – napisał Marc Van Herreweghe w raporcie IDC „The 4th Industrial Revolution: Opportunity and Imperative – Evolution for Some, Revolution for Others” (...)

 

Piątek, 28.10.2016 r.

Po premierze

Tytuł może sugerować pewien związek artykułu z politykami, ale tak oczywiście nie jest. Pragnę za jego pośrednictwem podzielić się z Państwem spostrzeżeniami wyniesionymi po oficjalnej polskiej premierze SOLIDWORKS 2017, która miała miejsce na spotkaniu prasowym zorganizowanym w Warszawie, we wtorek 11 października. Najwyższy czas, by to uczynić, tym bardziej, że mamy za sobą już premiery organizowane przez VAR DS SOLIDWORKS...

Maciej Stanisławski

Jako pierwszy wystąpił Dariusz Kudzia (Country Manager Poland) reprezentujący tutaj firmę „matkę”, jaką w stosunku do DS SOLIDWORKS jest Dassault Systemes (3DS). Jego prezentacja miała na celu przybliżenie historii firmy (sięgającej początku lat 80. minionego stulecia), jej osiągnięć, wzrostu liczby użytkowników etc. Mimo, iż była to premiera SOLIDWORKS 2017, była też mowa o CATII – pierwszym systemie CAD 3D opracowanym przez Dassault Systemes, nadal używanym i rozwijanym, szczególnie popularnym w branży aerospace i automotive. Nawiasem mówiąc, obie te branże zwyczajowo (już od 25 lat) uważane są przez szefostwo i analityków firmy za najważniejsze rynki zbytu.

Padło także kilka słów na temat ideii „Digital Mockup (DMU)”, którą w jednym zdaniu można zawrzeć w sposób następujący: opisanie danego produktu w postaci danych cyfrowych 3D tak, by opis ten mógł być wykorzystany podczas całego cyklu życia produktu. Jak można się domyśleć, obecnym rzeczywistym rozwinięciem tej idei jest platforma 3DEXPERIENCE – zainteresowanych odsyłam do innych miejsc na CADblog.pl lub innych źródeł, gdyż tutaj powoli przechodzimy do bohatera spotkania...

 

Piątek 21.10.2016 r.

Oprogramowanie dyscypliną inżynierii

Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z mitem „programisty-bohatera”, działającego na własną rękę i próbującego przez całą noc opanować problem, czy nagłym sukcesem przypadkowej aplikacji na smartfony samotnego developera dążącego do sławy i fortuny, opracowywanie oprogramowania jest powszechnie postrzegane jako indywidualne działanie metodą prób i błędów. Jest to jednak dalekie od prawdy w przypadku znaczących projektów programistycznych, podczas których duży zespół programistów pracuje na złożonych, często kluczowych dla bezpieczeństwa systemach

Mirko Baecker, red. ms

Branża inżynierii oprogramowania jest nauką, a nie sztuką. Zasady powtarzalnego, sterowanego procesami rozwoju technologicznego dla stworzenia solidnego oprogramowania wysokiej jakości zostały ustalone w takich organizacjach, jak np. NASA, gdzie niezawodność miała kluczowe znaczenie. Jest ona również istotnym elementem w branżach takich jak obronność, lotnictwo, wbudowane i przemysłowe systemy sterowania, medycyna, wytwarzanie energii i motoryzacja; wymienione branże muszą równoważyć złożoność procesów, koszty oraz ryzyko.

We wszystkich tych sektorach ryzyko pozostaje nadal wysokie, występuje presja na redukcję kosztów, a złożoność stale wzrasta. Przemysł samochodowy jest jednym z obszarów, gdzie wiele różnych części inżynierii oprogramowania musi współpracować i łączyć się z inżynierią systemów oraz inżynierią mechaniczną, ponieważ mnogość systemów mechanicznych ulepszonych przez wbudowane oprogramowanie sprawiła, że w dzisiejszych czasach samochody nie są już produkowane „tylko do jazdy”. Przedsiębiorstwa samochodowe przeobrażają się w firmy „mobilnej elektroniki użytkowej”, opierające się na nowych i przełomowych technologiach w celu tworzenia nowych produktów – bez rezygnacji z obowiązków w zakresie bezpieczeństwa i wydajności.

Oznacza to, że narzędzia wspierające zarządzanie cyklem rozwoju produktu muszą być zintegrowanymi systemami, które przekraczają wiele domen i branż, aby umożliwić płynny przepływ informacji oraz zapewnienie wydajności i odpowiedzialności na wszystkich etapach tego procesu rozwojowego.

Samochód – środek transportu, czy złożony, połączony system?
Autonomiczne samochody to najbardziej skrajne przypadki; ale już pojazdy elektryczne i hybrydowe prezentują całkowicie nową odsłonę problemów projektowych. (...)

 

Cytat tygodnia

„(...) Podczas rozmowy z profesorem Cezarym Nawrotem zadałem mu kiedyś to samo pytanie. Czy nie szkoda Mu Ogara tak jak przedtem Syreny Sport, Syreny Mikrobusa, Warszawy 210 i kilku innych aut koncepcyjnych? Odpowiedział: >> Nie! Mieliśmy niesamowite szczęście, którego tylko mogą pozazdrościć współcześni młodzi inżynierowie. Mogliśmy realizować swoje pasje twórcze i pogłębiać wiedzę na podstawie własnych doświadczeń. To już dziś nie jest możliwe. Mogliśmy również rozbudzać wyobraźnię młodych ludzi, a to było bezcenne. << Odwiedzając Warszawskie Muzeum Techniki przy ul. Filtrowej, gdzie można obejrzeć prototypowego Ogara, wspomnijmy myśl prof. Nawrota i cieszmy się, że samochód ten nie podzielił losu innych polskich konstrukcji, których nie oszczędził ani czas, ani ludzie...”

Andrzej Glajzer „Ogar. Sportowiec mimo woli” w Automobilista, nr 4/2012, s. 77

Środa, 05.10.2016 r.

Import złożeń z innych formatów,
czyli... SOLIDWORKS 3D Interconnect

Import złożeń z zewnętrznych systemów CAD do środowiska, w którym pracuje dany użytkownik, z pominięciem procesu translacji – chyba każdy pracujący ze złożeniami marzy o czymś takim. Jak się okazuje, funkcjonalność taką znajdziemy nie tylko w nowym SOLIDOWRKS, ale także w Creo i Inventorze. Czy gdzieś jeszcze?

Maciej Stanisławski

Na portalu SolidSmack.com ukazał się artykuł, którego Autor (Adam Ohern) sprawdził, czy nową, bardzo przydatną funkcjonalność dostępną w SOLIDWORKS 2017, można odnaleźć także w innych systemach CAD. Okazuje się, że przeprowadzone przez niego „śledztwo” wykazało, że... owszem. Ale zacznijmy od początku.
(...)

 

Poniedziałek, 19.09.2016 r.

Bieszczadzkie echa (wspomnienie urlopowe)

Gdy po blisko dwudziestu latach nieobecności ponownie zawitałem w Bieszczady (tym razem z rodziną), z radością odnalazłem miejsca, które nadal wydają się dzikie, gdzie na szlaku można nie spotkać innych turystów, a zamiast tego odnaleźć świeży odcisk niedźwiedziej łapy. Szczyty i połoniny, na których powietrze wydaje się samo wciskać do płuc. I zabytki cywilizacji technicznej, które na trwałe wpisały się w bieszczadzkie klimaty...

Maciej Stanisławski

Zapewne można by wymienić ich więcej, ale ja wspomnę tutaj tylko dwa: powszechnie rozpoznawaną kolejkę leśną i zdecydowanie mniej znany most wiszący w Dwerniczku. W pewnym sensie oba należą do pogranicza dwóch światów: architektury i mechaniki, zawieszonych pośród coraz bardziej ucywilizowanej, ale nadal jeszcze dzikiej natury.

Bieszczadzka „Droga Żelazna”
Jeszcze nie tak dawno wszystko wskazywało na to, że ta nietypowa linia kolejowa zostanie zlikwidowana. Jednak dzięki staraniom powołanej Fundacji Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej w Cisnej – Majdanie udało się reaktywować jej działalność i udostępnić ją na nowo turystom.

Można przyjąć, iż jej historia zaczęła się* w dniu 22 stycznia 1898 r. do stacji kolejki wąskotorowej w Majdanie k/Cisnej  przybył parowóz produkcji niemiecko-austriackiej firmy Krauss typu Cln ZŁ oznakowany literą U z pociągiem osobowo-towarowym. Kursem tym otwarto kolejkę z Nowego Łupkowa do Majdanu k/Cisnej o długości 24,174 km i prześwicie (szerokości) toru 760 mm. Data ta rozpoczyna ponad stuletni okres istnienia bieszczadzkiej kolejki, której towarzyszą wyjątkowe walory przyrodniczo-krajobrazowe, stanowiące o jej atrakcyjności. Jest ostatnią z kilku istniejących dawniej w Karpatach Wschodnich kolejek służących do transportu drewna, jedyną w Polsce i jedną z nielicznych w Europie o typowo górskim charakterze...

 

Cytat tygodnia

„(…) konstruktor dopasowywał części i składał broń. Wykorzystywano stare lufy karabinowe, które przekalibrowywano (bechowiec dostosowany był do amunicji 9 x 19 mm, kilka egzemplarzy zaś do 7,62 x 25 mm). >>Bechowiec<< działał na zasadzie odrzutu zamka swobodnego, tak jak niemal wszystkie peemy, jednak sama konstrukcja była wielce oryginalna (…) zastosowano zamek zewnętrzny, podobny jak w pistoletach i wewnętrzny kurek. Broń strzelała z zamka zamkniętego i była zasilana z pudełkowego 30 nabojowego magazynka. Zaopatrzono ją przełącznik rodzaju ognia. Z perspektywy czasu >>bechowiec<< oceniany jest bardzo dobrze, jako broń solidna, celna, poręczna i niezawodna. Powstało 11 egzemplarzy...”

Źródło: Michał Mackiewicz, www.muzeumwp.pl

Poniedziałek, 08.08.2016 r.

Jak „schwytać" idee?

Nie pamiętam, czy usłyszałem, czy przeczytałem gdzieś o tym, że najlepsze idee, koncepcje etc. rodzą się w kawiarnianej atmosferze, a najbardziej rewelacyjne pomysły są szkicowane (lub spisywane) na papierowej serwetce. Muszę przyznać, iż miałem okazję się o tym przekonać. I, proszę Państwa, to działa!

Maciej Stanisławski

Artykuł dla dwumiesięcznika „STAL. Metale i Nowe Technologie

Dlaczego tak się dzieje? Zapewne dlatego, że kawiarniana atmosfera pozwala osiągnąć pewne rozluźnienie, nasz umysł uwalnia się od przyjętych schematów działania (skryptów :)), spotykamy się najczęściej w gronie znajomych – a jeśli celem jest istotnie powołanie do życia nowego projektu – to w gronie współpracowników; wszystko to ułatwia swobodną wymianę myśli i koncepcji. Z kolei kartka papieru (w kawiarni najczęściej zastępowana przez serwetkę) i ołówek lub długopis są najprostszymi przyrządami pozwalającymi na nadanie trwałego charakteru przebłyskom naszego geniuszu. W zasadzie wszystko możemy zanotować, a także naszkicować – obojętne, czy będzie to logo tytułu prasowego, czy schemat działania mechanizmu lub kształt elementu deski rozdzielczej.

Było zatem jedynie kwestią czasu, kiedy producenci oprogramowania wspomagającego prace inżynierskie wprowadzą na rynek takie właśnie – pozwolę sobie użyć tego określenia – „kawiarniane aplikacje”. I od razu zastrzegam, iż określenie to nie ma na celu deprecjacji rozwiązań klasy CatchBook, Sketchbook, Creo Sketch, czy SOLIDWORKS Conceptual Design (chociaż to ostatnie nie do końca pasuje do wymienionych, o czym za chwilę). Rozwiązań, które w intuicyjny wręcz sposób – wywodzący się w prostej linii od ołówka i serwetki – pozwalają na uchwycenie idei, nadanie jej kształtu (w postaci rysunku, szkicu i dołączonego opisu) i podzielenie się nią z innymi zainteresowanymi bądź zaangażowanymi w projekt osobami...

 

Cytat tygodnia

„(...) Poszycie zewnętrzne Arrinery Hussarya zostało wykonane przy użyciu rozbudowanego modułu powierzchniowego, dającego duże możliwości w tej dziedzinie. Znacznie ułatwił on firmie zaprojektowanie elementów nadwozia samochodu, które ciężko byłoby stworzyć jedynie w oparciu o moduł bryłowy. Dzięki narzędziom do analizy, projekty elementów wysyłane do firm zewnętrznych nie miały żadnych błędów, a co za tym idzie, nie wymagały poprawek, które mogłyby znacznie opóźnić termin realizacji...”

Karolina Zych (SolidExpert), „Nie tylko SOLARIS” w: CADblog.pl nr 1(21)2016 (w przygotowaniu)

Wtorek, 19.07.2016 r.

Nowa linia stacji roboczych Lenovo

„Nie chodzi nam tylko o stworzenie rozwiązania, które dziś, w momencie złożenia będzie pracowało bardzo wydajnie, ale też za pięć lat będzie pracowało tak, jak w dniu zakupu...”

Na pytania CADblog.pl odpowiada Łukasz Rutkowski (DT&WS Business Development Manager Lenovo)

Maciej Stanisławski (CADblog.pl): Czym nowa linia stacji roboczych Lenovo ThinkStation wyróżnia się na tle konkurencyjnych rozwiązań?

Łukasz Rutkowski (Lenovo): Nowa linia ThinkStation została zaprojektowana od nowa, aby stworzyć rozwiązanie które będzie przede wszystkim bardzo wydajne i będzie oferowało możliwość łatwej rozbudowy. I tak pierwszym, co rzuca się w oczy po zdjęciu obudowy Lenovo, to właśnie modułowość. W praktyce oznacza to rozbudowę urządzenia zupełnie beznarzędziowo. Na przykład, żeby dodać dysk twardy wystarczy wyjąć kieszeń dokładnie tak samo jak w serwerze i włożyć do niej jeden bądź dwa dyski, a następnie wepchnąć tą kieszeń na miejsce. Wszystko to bez używania jakichkolwiek śrubokrętów, czy dopinania tasiemek. Wsuwamy kieszeń i już mamy zainstalowany dysk twardy.

Już w serii P500 całkowicie beznarzędziowo możemy włożyć takich dysków aż 8 – w standardzie, do tego dyski na PCIexpress i jeszcze dyski w kieszeniach instalowanych na froncie. To pokazuje, że już druga od dołu seria (bo najniżej mamy P310, potem P410, P510, P710, etc.) zapewnia bardzo, bardzo dużą pojemność dyskową.

Drugi aspekt, na którą warto zwrócić uwagę, to bardzo duża rozpiętość zasilaczy, które możemy zainstalować w stacjonarnych stacjach roboczych Lenovo. Jeśli weźmiemy pod uwagę jedną z mniejszych naszych stacji, P310 w wersji Tower (jej test zamieszczę niebawem na CADblog.pl – przyp. redakcji), to mamy w jej przypadku do wyboru zasilacze 250 i 400 W. Ciekawą rzeczą jest to, że przy zastosowaniu zasilacza 400W, który jest zasilaczem o wysokiej sprawności rzędu 92% – możemy włożyć np. kartę M4000 i uzyskać w ten sposób naprawdę bardzo fajną wydajność graficzną, przy relatywnie małym i tanim „kadłubku”, który obsługuje zarówno procesory Intel i-core, jak i Xeon.
(...)

 

Wtorek, 28.06.2016 r.

Onshape
Pięta achillesowa i FeatureScript

Nieoceniony (bo chyba doceniony) Ralph Grabowski w jednym ze swoich ostatnich upFront.ezine odniósł się do artykułu na temat słabych stron Onshape (autorstwa Tara Roopinder), a także poruszył temat wprowadzonej nowej funkcjonalności – możliwości pisania własnych skryptów, własnych narzędzi. To istotnie nowość, jeśli nie przełom – mówimy przecież o oprogramowaniu, które pracuje tylko „on-line”, w całości w oknie przeglądarki...

Maciej Stanisławski

Zacznijmy od „słabych stron”, a potem przyjrzymy się tej „mocniejszej” nowości. Podobnie jak Tara Roopinder, ja również zawsze „punktowałem” stabilność i szybkość łącza internetowego jako najsłabszy element systemu, który de facto pracuje tylko w sieci – i dotyczy to wszystkich takich rozwiązań, a nie tylko Onshape. W sytuacji, gdy infrastruktura którą dysponujemy nie jest w stanie zagwarantować nam bezproblemowej przepustowości danych, nie możemy liczyć na to, że używany w oknie przeglądarki system CAD będzie pracował wydajnie i stabilnie. Owszem, nasze dane pozostają bezpieczne i nie grozi nam ich utrata, ale praca może okazać się uciążliwa.

Co prawda Darren Henry (dyrektor marketingu Onshape) zastrzegł, iż Onshape istotnie „może nie być najlepszym wyborem dla wszystkich regionów”, ale jednocześnie podkreślił, że daleki jest od uznania za piętę achillesową wpływu jakości połączeń internetowych na komfoft pracy z Onshape. Informacje zwrotne ze strony użytkowników wskazują bowiem na to, że nie napotykają na większe trudności, niż ma to miejsce w przypadku firm, które wykorzystują co prawda systemy CAD stacjonarne (instalowane lokalnie na komputerach), ale za to zarządzają licencjami przez sieć, współdzielą dane i informacje drogą internetową – innymi słowy także w znacznym stopniu uzależnione są od jakości łączy i szybkości przesyłu sygnału...

 

Wtorek, 14.06.2016 r.

Punkt odniesienia

(subiektywny) Test mobilnej stacji roboczej Lenovo ThinkPad P50

W zasadzie cały test można podsumować jedną myślą, która przyszła mi do głowy, podczas przygotowywania testowanego komputera do zwrotu: „Szkoda go oddawać”. Robocze stacje mobilne Lenovo serii P (P50 i P70) wydają się wyznaczać nowy standard, nie tylko dla rozwiązań tego producenta...

 

Wtorek, 7.06.2016 r.

CadMouse w teście czyli...

jaka mysz dla CADowca?

Przed kilkoma laty na prężnie działającym forum CAD.pl pojawił się wątek dotyczący... myszek używanych przez inżynierów. I nie chodziło wcale o manipulatory 3D, ale o „tradycyjne” myszki 2D, bez których trudno wyobrazić sobie korzystanie z jakiegokolwiek komputera. Jakiegokolwiek – bo nawet w przypadku laptopów i netbooków trudno tak naprawdę mówić o komforcie użytkowania, gdy korzystamy jedynie z wbudowanego touchpada...

 

Czy wiesz, że...

Mierzący 646,38 m maszt radiowy nadajnika długofalowego Programu 1 Polskiego Radia w Gąbinie (dokładniej: w Konstantynowie) był w latach 1974 – 1991 najwyższą konstrukcją budowlaną na świecie. Nigdzie nie wzniesiono wyższego obiektu, aż do 19 maja 2008 roku...

Maszt runął w ciągu kilku sekund w dniu 8 sierpnia 1991 roku, o godzinie 19.10, w czasie prac konserwatorskich. Za przyczyny katastrofy uznaje się m.in. zły stan odciągów, stwierdzony już w 1987 roku. Masztu nie odbudowano...

Do Rzeczy Historia, nr 4(38) 2016, s. 98

Poniedziałek, 16.05.2016 r.

Solid Edge ST9
– pierwsze spojrzenie

Użytkownicy jednego z najpopularniejszych systemów CAD 3D doczekali się jego najnowszej odsłony – dziewiątej już edycji Solid Edge wyposażonej w Technologię Synchroniczną

• licencjonowanie
• nowości ST9

Maciej Stanisławski

W przyszłym roku, podczas jubileuszowej odsłony ST10, można będzie pokusić się o porównanie, jak na przestrzeni minionego dziesięciolecia ewoluowały kolejne wersje systemu. Ale tym razem skupimy się na nowościach ST9. Zaczniemy od sposobu licencjonowania. Czy czeka nas tutaj rewolucja? Czy Siemens PLM Software przygotowała jakąś niespodziankę, która zmusi nas do zmiany naszych przyzwyczajeń?

„Gdy padnie sieć, Solid Edge będzie dalej działał”
Jak czytamy w materiałach producenta, nowa wersja Solid Edge łączy w sobie potencjał i możliwości pracy w chmurze ze sposobem zarządzania danymi najbardziej odpowiadającym indywidualnym preferencjom użytkownika. W praktyce oznacza to, że użytkownik może korzystać z Solid Edge ST9 zarówno w chmurze, jak i dysponując oprogramowaniem zainstalowanym lokalnie na swoim komputerze – wtedy nie musi obawiać się, że utrata połączenia z siecią oznaczać będzie konieczność przerwy w pracy. Z drugiej strony dostęp do oprogramowania w chmurze pozwala na podjęcie pracy w zasadzie w każdym miejscu i na dowolnym urządzeniu dysponującym dostępem do sieci. Wystarczy zalogować się do swojego konta użytkownika...
 

– Możliwość uruchomienia systemu CAD w trybie offline jest dla mnie
kluczowa – powiedział Ryan Spoering (Lab Machinist Solutions).
– Bardzo często zdarza mi się pracować z systemem, dokonywać zmian
w projekcie w firmach moich klientów, w których nie mam swobodnego
dostępu do bezpiecznej sieci internetowej...

(...)

 

Cytaty tygodnia

„(...) Nieważna jest ilość wiadomości, lecz ich jakość. Można wiedzieć bardzo wiele, nie wiedząc tego, co najpotrzebniejsze...

Lew Tołstoj

„(...) Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza... jest ograniczona.”

Albert Einstein

„(...) Najlepszy mikroskop nie przyczyni się do rozwoju nauki, gdy go się trzyma w szafie...”

Ludwik Hirszfeld

Środa, 6.04.2014 r.

CAM jako SaaS? Co dalej z Delcam...

Czy w ślady Autodesk pójdą inne firmy? Czy inni producenci oprogramowania CAx zdecydują się na całkowitą zmianę sposobu licencjonowania oferowanych przez siebie systemów? A jeśli tak, to czy w każdym przypadku model SaaS (Software as a Service) ma szansę się sprawdzić?

Maciej Stanisławski

Prawie bez echa – przynajmniej w Polsce – przeszła wiadomość o tym, że Delcam w styczniu 2017 roku rozpocznie wygaszanie sprzedaży wieczystych licencji swojego oprogramowania CAM. I to wszystkich linii produktów: PowerMILL, PowerSHAPE, PowerINSPECT, FeatureCAM, PartMaker, ArtCAM, a także PowerMILL Robot. Oznaczać to będzie, że poczynając od 2018 roku (a może i wcześniej), nowi klienci zdecydowani na ww. systemy będą mogli nabyć ich licencje jedynie w modelu SaaS, znanym też jako Pay as you Go – w uproszczeniu nie będą mogli otrzymać wieczystej licencji, a jedynie czasowe. Oczywiście wszyscy, którzy przed wcześniej dokonają zakupu licencji na starych zasadach, nadal będą mieli prawo do aktualizacji etc.
(...)

 

Wtorek, 29.03.2016 r.

W oczekiwaniu na V17. Bricscad V16 – pobieranie, instalacja, początek pracy

Można odnieść wrażenie, że to trochę zapomniany system CAD. Mimo, że jest alternatywą dla AutoCAD – w dodatku za ułamek ceny – nie wydaje się, by zdobył wielką popularność, przynajmniej w branży mechanicznej. Pozory jednak mylą, gdyż okazuje się, że program używany jest nader często – w firmach, instytucjach, czy przez indywidualnych użytkowników. I konkuruje nie tylko z podobnym oprogramowaniem oferowanym odpłatnie, ale także z bezpłatnymi rozwiązaniami klasy 2D/3D...

Maciej Stanisławski

Bricscad wielu osobom (w tym mnie) kojarzył się raczej z rozwiązaniem alternatywnym dla AutoCAD LT i dedykowanym bardziej branży architektonicznej. Może istotnie tak było kilka lat temu, ale obecna wersja programu (V16, a spodziewana jest niebawem V17) zdecydowanie przeczy temu stereotypowi.

Od czasu, kiedy zajmowałem się nim – jeszcze na łamach „Projektowania i konstrukcji...”, BricsCAD przeszedł prawdziwą ewolucję. Nadal jest to tani CAD 2D/3D, nadal odczytuje i zapisuje pliki DWG oraz DXF (w wersjach do 2013) – co oznacza, że bez problemu można otworzyć pliki AutoCAD'a (i innych klonów tego systemu) i natychmiast rozpocząć pracę nad nimi, a pliki zapisane w BricsCAD bez problemu można otworzyć z pomocą rozwiązań CAD innych producentów, ale w obecnie dostępnej wersji V16 stanowi zupełnie inne narzędzie pracy inżyniera-projektanta: zapewnia szybsze wczytywanie obrazów rastrowych, równoległe przeprowadzanie obliczeń na wielu rdzeniach procesora, multi-odnośnik, edycję tekstu wymiarowego bezpośrednio na rysunku, generowanie asocjatywnych rzutów 2D z modelu trójwymiarowego, obsługę kontrolerów 3D Connexion. W BricsCAD znajdziemy nowoczesny interfejs wstążkowy (doposażony w przydatne widżety), inteligentny kursor (autorskie rozwiązanie Bricsys), zaawansowane funkcje modelowania 3D, czy wreszcie moduł do obsługi arkuszy blach – wszystkie te cechy sprawiają, że jest to system świetnie sprawdzający się w obszarach niezwiązanych z architekturą.
(...)

 

Wielki Piątek, 25.03.2016 r.

Piątek, 18.03.2016 r.

CAx w 2016

Początek roku to doskonały moment na zasygnalizowanie pewnych spodziewanych trendów w branży CAD, jak i oczekiwanych nowości – przynajmniej w oprogramowaniu niektórych producentów...

Maciej Stanisławski

Gdybym miał wskazać dosłownie trzy obszary, które będą stanowiły trzon wszystkich zmian zachodzących w branży w 2016 roku, byłyby to na pewno: integracja i interoperacyjność środowisk multiCAD, rozwiązania do druku 3D i inżynierii odwrotnej, a także sposoby sprzedaży i licencjonowania oprogramowania – chociaż niekoniecznie w tej kolejności. W zasadzie u każdego producenta systemów CAx możemy dostrzec można działania potwierdzające powyższe stwierdzenie.

W poprzednim numerze STALI pisałem na temat oprogramowania do drukarek 3D, skupiając się na nowościach i zmianach dokonywanych w systemach CAD, mających na celu ułatwienie i usprawnienie współpracy z tymi urządzeniami (zainteresowanych odsyłam do lektury). Przed kilkoma dosłownie dniami zakończyło się organizowane w Kielcach (podczas targów STOM) branżowe wydarzenie „Dni Druku 3D”, a liczba wystawców, prezentowanych rozwiązań, jak i przybyłych do Kielc tylko ze względu na owe „Dni Druku”, stanowi tylko kolejny dowód na gwałtowny w ostatnich latach wzrost znaczenia tej branży. Na marginesie warto wspomnieć, że nawet Autodesk, znany raczej jako producent oprogramowania, zaangażował się w stworzenie i produkcję własnej drukarki 3D, a także dedykowanych do niej materiałów eksploatacyjnych. Ciekawe, czy inne firmy podążą jego śladem?

A skoro mowa o Autodesk, to jakże symptomatyczne jest porozumienie zawarte niedawno pomiędzy takimi dwoma potentatami w dziedzinie systemów CAD, jak wspomniany Autodesk i Siemens. Współpraca między firmami ma wpłynąć na obniżenie kosztów ponoszonych przez firmy z branży produkcyjnej i na zoptymalizowanie procesu udostępniania danych. W jaki sposób? Otóż Autodesk oraz dział koncernu Siemens zajmujący się tworzeniem oprogramowania do zarządzania cyklem życia produktu (PLM) podejmą działania mające na celu znaczące podniesienie stopnia interoperacyjności pomiędzy rozwiązaniami softwarowymi oferowanymi przez obie firmy. Na mocy wskazanej wyżej umowy, obydwie spółki zobowiązują się do wzajemnego udostępniania sobie rozwiązań technologicznych w zakresie stosowanych narzędzi, a także do wymiany aplikacji dla użytkowników końcowych, co ma na celu umożliwienie tworzenia i wprowadzania na rynek kompatybilnych ze sobą produktów. I znowu pytanie: kto będzie następny?

Czas na konkrety
Jedną z najbardziej wyczekiwanych w tym roku premier będzie na pewno prezentacja flagowego, najbardziej zaawansowanego oprogramowania CAD/CAM/CAE z oferty Siemens PLM Software, jakim jest NX. Jak do tej pory w sieci pojawiało się niewiele „przecieków” na ten temat, ale im bliżej premiery, tym jest ich więcej. Co wiemy na pewno? (...)

Pełny artykuł dostępny w najnowszym numerze dwumiesięcznika „STAL. Metale i nowe technologie”, 3-4/2016

Cytaty tygodnia

„(...) Pierwsza rewolucja, silników parowych, nas ominęła, bo były wtedy rozbiory Polski, pod koniec XVIII wieku. Druga rewolucja, elektryczności, też nas ominęła, bo walczyliśmy o niepodległość. Trzecia rewolucja informatyczna też nas ominęła, bo była wtedy komuna i PRL. Dzisiaj jest czwarta rewolucja przemysłowa, często określana jako cyfrowa. Chcemy być w oku cyklonu tej rewolucji cyfrowej. Chcemy budować przemysł, który będzie przemysłem przyszłości, i który będzie dla pracowników z jednej strony, a dla pracodawców i biznesu z drugiej strony, tworzył jak najwyższą wartość dodaną po to, żeby zbudować solidarne, piękne społeczeństwo..."

wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki, luty 2016 r.

„(...) Jeżeli polska gospodarka ma być innowacyjna w sposób trwały, to jej rozwój musi w jak największym stopniu opierać się o zasoby polskiej nauki...”

wicepremier i minister nauki Jarosław Gowin, luty 2016 r.

Poniedziałek, 29.02.2016 r.

Nie tylko rendering

NX 11, 2D Layout, Iray+, CatchBook

Zaczęło się od rozmowy o CatchBook'u. Tablet z zainstalowanym oprogramowaniem leżał przed nami na stole, a ja nie wpadłem na pomysł, by zrobić zdjęcia – szkoda (zawsze stresuję się przeprowadzając wywiad w języku angielskim, zwłaszcza rozmawiając z rodowitym Brytyjczykiem – a nim jest Paul Brown, i wtedy pocieszam się jedynie myślą, że mój angielski jest lepszy, niż jego polski). CatchBook zapowiada się genialnie, szczególnie funkcjonalność odpowiadająca za rozpoznawanie kształtów, operacji etc...

Maciej Stanisławski

Na podstawie zapisu rozmowy z Paulem Brownem (Senior Marketing Director Siemens PLM Software)
przeprowadzonej podczas ubiegłorocznej konferencji PLM Europe)

– Ludzie często nas pytają, a i sami zastanawiamy się czasem (śmiech), dlaczego to robimy? Mamy już Solid Edge, NX, mamy technologię synchroniczną, a szukamy takich rozwiązań, jak CatchBook – mówił Paul Brown. – A jednak CatchBook powstał w odpowiedzi na zapotrzebowanie ze strony użytkowników właśnie na aplikację o takim charakterze. Bo gdy zaczynaliśmy rozmawiać o tym, w jaki sposób wyłaniają się idee i pomysły na dane rozwiązanie, jeszcze przed etapem projektowania, modelowania w CAD... to najczęściej nieodłącznym elementem narodzin nowego pomysłu okazywała się kartka papieru, zwykła kartka papieru.

 

Piątek, 19.02.2016 r.

Rewolucja cyfrowa a.d. 2016

„Plan na rzecz odpowiedzialnego rozwoju” to strategia zrównoważonego rozwoju gospodarczego Polski na najbliższe 25 lat. To chyba pierwszy taki program, taka koncepcja w powojennej historii naszej Ojczyzny. A na pewno pierwszy wybiegający w przyszłość o ćwierć wieku. Gdy doczekamy jego podsumowania, będę miał... 65 lat (jeśli będzie mi dane, postaram się wtedy wrócić do tego wpisu), ale na razie zajmę się tym, co wydaje mi się szczególnie interesujące – z punktu widzenia wszystkich użytkowników komputerowych systemów wspomagających projektowanie. Zatem... czy w tzw. „Planie Morawieckiego” znalazło się miejsce na nowoczesne rozwiązania informatyczne?

Maciej Stanisławski

Podzielam obawy tych, którzy reagują z niechęcią na przejawy interwencjonizmu ze strony Państwa, czy wszelkie hasła „rządowych programów” – i jest to niezależne od tego, że moje sympatie polityczne zdecydowanie kieruję w stronę obecnej ekipy rządzącej. W każdym razie, obecny wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki nie jest personalnie związany z partią, która wygrała ubiegłoroczne wybory, chociaż w jego życiorysie znajdziemy związki zarówno z opozycją, jak i AWS (nie chodzi o „Active Workspace”, tylko o „Akcję Wyborczą Solidarność” ;)), ale to nie przeszkadzało mu zasiadać w radzie gospodarczej przy premierze Donaldzie Tusku. Może po tym wstępie uda się na jakiś czas zapomnieć o ew. politycznych podziałach, a skupić na pewnych treściach zawartych w „rządowym planie 25-letnim”.

Industry 4.0
Konia z rzędem temu, kto wskaże wypowiedź innego polityka lub przedstawiciela strony rządowej, który mówiłby (w minionych latach) wprost o znaczeniu obecnej, czwartej rewolucji przemysłowej.
„(...) Pierwsza rewolucja, silników parowych, nas ominęła, bo były wtedy rozbiory Polski, pod koniec XVIII wieku. Druga rewolucja, elektryczności, też nas ominęła, bo walczyliśmy o niepodległość. Trzecia rewolucja informatyczna też nas ominęła, bo była wtedy komuna i PRL. Dzisiaj jest czwarta rewolucja przemysłowa, często określana jako cyfrowa. Chcemy być w oku cyklonu tej rewolucji cyfrowej. Chcemy budować przemysł, który będzie przemysłem przyszłości...”
– owo „Industry 4.0” pada tutaj z ust polskiego ministra rozwoju, a nie przedstawiciela największych rynkowych graczy branży IT dla przemysłu.

Termin Industry 4.0 został po raz pierwszy użyty w 2011 roku (przewiduje się, że urzeczywistnienie tej wizji może zająć 10-20 lat, także wpisanie jej w 25-letni plan rozwoju jest całkiem sensowne).

– „Industry 4.0” jest wizją rozwoju przemysłu i produkcji w Niemczech, która została opracowana na podstawie badań porównawczych konkurencyjności gospodarki niemieckiej zleconych przez niemiecki rząd federalny – wyjaśniał dwa lata temu Mariusz Zabielski, prezes Siemens Industry Software, w rozmowie z dziennikarzami portalu gospodarczego wnp.pl. 1)
(...)

 

Cytat tygodnia

„Najstarsze wiadomości o aparatach dziś nazywanych wiropłatami pochodzą z Chin. Legendy mówią, że już w XIV wieku znane były w tym kraju latające zabawki z wirującymi skrzydełkami. Zabawki te dotarły do Europy, o czym może świadczyć wizerunek >chińskiego bączka< na pewnym obrazie religijnym odkrytym tuż przed II wojną światową w zbiorach pałacu Tesse du Mans we Francji. Ekspertyza wykazała, że obraz pochodzi z połowy XV w. i jest dziełem nieznanego zakonnika z klasztoru w Maine...”

Ryszard Witkowski: Budowa i pilotaż śmigłowców, WKiŁ Warszawa 1986, s. 24

Piątek, 5.02.2016 r.

Co nowego w SOLIDWORKS 2017, czyli III dzień konferencji SOLIDWORKS World 2016

#SWW16 relacja subiektywna

Środa, 3.02.2016, Dallas w stanie Texas. Wyczekiwany moment, już za chwilę poznamy... laureatów tegorocznego konkursu Model Mania, ale przede wszystkim: listę dziesięciu najbardziej oczekiwanych przez użytkowników usprawnień w SOLIDWORKS, a także spodziewane nowości w przyszłej wersji

Maciej Stanisławski

Na początek osobista refleksja (za chwilę będzie jeszcze jedna): gdy śledziłem video-relację z sesji generalnej, z zazdrością zauważyłem, że organizatorzy tym razem „dopieścili” światek dziennikarski. O ile w czasie SWW, w których miałem okazję uczestniczyć (a dodam nieskromnie, że kilka razy miałem taką przyjemność :P) zajmowaliśmy miejsca w pierwszych rzędach, ale byliśmy ściśnięci podobnie jak pozostali uczestnicy (i co tu zrobić z tabletem, notatkami, aparatem fotograficznym), o tyle w tym roku – do dyspozycji nie tylko było więcej miejsca, ale także stoły, na których można było rzeczywiście wygodnie się rozłożyć.

 

Tylko pozazdrościć branżowym dziennikarzom i blogerom takich warunków pracy podczas konferencji...

 

Siedząc w domu pocieszałem się jednak tym, że nie musiałem ruszać się z ulubionego fotela (nie mógłbym zresztą, bo „kot na mnie siedzi”) i w zasięgu ręki miałem kawowe źródełko. Ale to jednak nie to samo... Ad meritum.
(...)

 

Wtorek, 2.02.2016 r.

SOLIDWORKS World 2016

relacja subiektywna

SOLIDWORKS Visualize, SOLIDWORKS Xdesign, Xdrive, nowe formy licencjonowania – to tylko kilka nowości, które zaprezentowane zostały podczas pierwszej sesji generalnej konferencji SOLIDWORKS World 2016, odbywającej się w dniach 31.01. – 3.02.2016 w Dallas, w Texasie

Maciej Stanisławski

Texas to chyba mój ulubiony stan. I to nie dlatego, że drugi co do wielkości (zaraz po Alasce), że zazwyczaj słoneczny, że można w nim znaleźć wspaniałe muzeum motocykli (South Texas Motorcycle Museum w Edinburgu). Lubię go ze względu na ludzi (tak, jakoś tak się składa, że lubię „rednecksów”), na fakt, iż w pobliżu San Antonio można znaleźć miejscowość „Panna Maria” – najstarszą w USA polską osadę (niestety, w tej chwili jest to kolejne „ghost town”), a także ze względu na flagę, która bardzo kojarzy mi się z Polską.

Kolejny raz jednak (tym razem mimo zaproszenia), nie jest mi dane przebywać na miejscu (przyczyny rodzinne) i relacjonuję wydarzenie, siedząc wygodnie przed ekranem komputera. Dokładam jednak starań, by przygotować dla Państwa „esencję”, najważniejsze informacje. A trzeba przyznać, że pierwsza sesja generalna przyniosła kilka nowości dużego kalibru.

Konferencja zaczęła się w zasadzie w niedzielę (31.01.2016 roku) spotkaniem w pawilonie partnerskim, a wcześniej miały już miejsce pierwsze sesje techniczne i seminaria. Natomiast w poniedziałek o godzinie 8.30 lokalnego czasu (u nas o 15.30) miała miejsce pierwsza, wyjątkowo długa (chyba najdłuższa w historii) sesja generalna...

Dzień I
Pierwsze, co rzuca się w oczy wszystkim obecnym, a także śledzącym wydarzenie on-line, to wielki #tag #SSW16 widoczny na scenie. Istotnie, trudno wyobrazić sobie jakiekolwiek wydarzenie o charakterze społecznościowym (a mówimy o największej konferencji użytkowników, a więc o globalnej społeczności SOLIDWORKS) bez uczestnictwa mediów o takim charakterze. Relacje na FB, na Twitterze, posty idące w setki, jeśli nie tysiące... bowiem konferencja SOLIDWORKS World 2016 przyciągnęła ponad 5500 uczestników do Dallas, a łącznie ze śledzącymi wydarzenie za pośrednictwem przekazu – liczba uczestników zbliżyła się (lub nawet przekroczyła) 8000 zarejestrowanych i zainteresowanych osób.

 

8 000 uczestników (wliczając tych on-line, jak piszący te słowa...)

 

Pierwsze wystąpienie to CEO DS SolidWorks, Gian Paolo Bassi. Tutaj warto zacytować kilka wypowiedzi, które w jakiś sposób rzucają światło na to, czego możemy spodziewać się nie tylko podczas konferencji, ale także – po najnowszej wersji SOLIDWORKS i aplikacji jej towarzyszących...
(...)

 

Cytaty tygodnia

„Pracuj rzetelnie, bo z owoców twej pracy korzystają inni, jak Ty korzystasz z pracy drugich...”

Kardynał Stefan Wyszyński: ABC Społecznej Krucjaty Miłości

„(...) Zanim został wprowadzony do sprzedaży w 1924 r., poddano go wielotygodniowym testom zmęczeniowym. Biuro konstrukcyjne na bieżąco wzmacniało słabe lub odprężało przesztywnione i przez to pękające węzły pojazdu. Dopracowany w najdrobniejszych szczegółach model B stał się w Wielkiej Brytanii przysłowiowym synonimem trwałości i niezawodności...”

Piotr Kawałek: BSA Colonial. Droga zabawka dla brytyjskich kolonistów. W „Automobilista”, nr 2/2016, s. 28-33

Środa, 27.01.2016 r.

Wspomnienie

To był dla mnie wyjątkowo trudny czas, a wiele wskazuje na to, że obecny będzie jeszcze trudniejszy. Niektórzy z Państwa wiedzieli, że zmagam się z chorobą nowotworową mojej Mamy. W miniony poniedziałek nadszedł kres tych zmagań. I chociaż miałem być na to przygotowany, to jednak chyba nie byłem...

Naturalną koleją rzeczy żegnamy swoich Rodziców i nie ma w tym nic niezwykłego, nadzwyczajnego. Bywa dramatycznie, ale nie tak, jak w przypadku, gdy Rodzice żegnają swoje dzieci, zwłaszcza małe, a takie doświadczenie było udziałem moich Dziadków (Rodziców mojej Mamy).

Ale piszę teraz ze swojej perspektywy, a jako jedynak (rodzeństwo, jakie by nie było, to błogosławieństwo) łączyła mnie z Mamą więź i relacja szczególna. A przecież w życiu – nasuwa mi się tutaj jednak (zboczenie zawodowe górą) skojarzenie z systemami CAD – to właśnie relacje i więzi (w CAD: więzy) okazują się najważniejsze. Szczęście przychodzi do nas w drugim człowieku i przez drugiego człowieka i gdy wspominam radosne momenty, a takie też towarzyszyły maminej chorobie, to wynikały one właśnie z relacji międzyludzkich: rodzinnych, z personelem szpitala, z przyjaciółmi, ze znajomymi z pracy...

Moja Mama była wspaniałą kobietą i wspaniałym człowiekiem. Każdy, kto znał ją trochę lepiej, wie doskonale, że to zdanie wystarczyłoby za całe wspomnienie. Jej kobiecość, zawierająca się w uroku osobistym, skromności i cichości, uczuciach, jakimi darzyła swoich Rodziców, swoje Rodzeństwo, swojego Męża, swojego syna, Synową i wnuki... i jej człowieczeństwo, które wyrażała w szacunku do innych ludzi, w bezgranicznym poświęceniu się dla innych – także tych obcych. Nawet gdy przed zaledwie kilkoma dniami, będąc cały czas w bardzo ciężkim stanie dowiedziała się, że w oczekiwaniu na 2 CHT (drugą serię chemioterapii) trafi na tzw. opiekę zastępczą do hospicjum działającego przy Centrum Leczenia Chorób Płuc i Gruźlicy w Otwocku, jej pierwszą myślą było to, że postara się tam „udzielać” - pomagać i wspierać tych, którzy zapewne będą w jeszcze poważniejszym stanie. I gdy w poniedziałek wszedłem na salę po raz ostatni, by zabrać jej rzeczy, w odpowiedzi na strwożone pytania towarzyszek niedoli: „A gdzie jest Pani Ania?” musiałem – odczytując znaki dawane przez pielęgniarki – przybrać dobrą minę i z uśmiechem powiedzieć, że Mama wróciła do głównego kompleksu szpitalnego i ma się dobrze.

W sumie nie skłamałem – prosektorium leży nieco powyżej głównego gmachu. A Mama z pewnością ma się teraz dobrze – zasłużyła na to całym swoim życiem. Gdy opuszczałem teren hospicjum, płakałem i ja, i lekarze – niespełna tydzień pobytu, a Mama zdążyła znaleźć dla siebie miejsce w sercach wszystkich. Jedyne, czego nie potrafiła – to zadbać o siebie, ale chyba tylko w tym ziemskim wymiarze.

 

Moja Mama i mój średniak. Zdjęcie wykonane podczas przyjęcia a okazji I Komunii Świętej, w maju 2015 roku...
Od momentu postawienia diagnozy do śmierci Mamy upłynęło mniej niż 60 dni...

 

Nie krytykowała, tylko wyrażała swoje zdanie, starała się nikogo nie urazić ani słowem, ani zachowaniem. Często denerwowało mnie to, bo tak jakby przepraszała wszystkich wokół za to, że żyje... Nie umiałem tego zrozumieć, nie umiałem tego docenić. A taka właśnie była – najlepsza. Zawsze można było na Nią liczyć, chociaż nieraz w konfrontacji z brutalną rzeczywistością, musiałem stawać w Jej obronie, bo była czasami jak dziecko.

Odeszła we śnie, w poniedziałek 25 stycznia 2016 roku (Święto Nawrócenia Św. Pawła), nad ranem, z wyrazem spokoju i ze śladami nieśmiałego uśmiechu na twarzy. Jakby była zdumiona tym, co ujrzała, a może tym, kto przyszedł po Nią w tej chwili. Do końca życia będę żałował, że to nie ja dzień wcześniej ułożyłem Ją do snu.
Odeszła tak, jak żyła – nie skarżąc się, po cichu, by nie sprawić nikomu problemu.

Zaszczepiła mi trwale miłość do książek, gór i... kotów :). Chyba jedyne, czego nie zdążyła mnie nauczyć, a może na co sam nie byłem jeszcze gotowy – to sztuka przebaczania. Była w tym mistrzem: nie znaczy to, że nie czuła bólu, żalu i smutku, gdy doznawała zranień (a któż z nas ich nie doświadcza), ale świadomie podejmowała decyzję o wybaczeniu i była jej wierna, konsekwentna. Nawet wtedy, gdy Ją to wypalało.

Ja tak nie potrafię i nie wiem, czy kiedykolwiek będę umiał. Ale, Mamo, dla Ciebie będę się starał...

Maciej

P.S.
Będę wdzięczny wszystkim za modlitwy w Jej intencji, chociaż wierzę (i czuję), że Mama i tak przekaże je dalej, tym, którym będą one bardziej potrzebne...

 

Środa, 25.11.2015 r.

Nie tylko STL

Wprowadzony w 1989 roku przez firmę 3D Systems format STL oznaczał kolejny krok na drodze ewolucji komputerowych systemów inżynierskich i urządzeń z nimi związanych. Przez wiele lat STL stanowił standard zapisu informacji, pozwalający na tworzenie materialnych przedmiotów na podstawie pliku wygenerowanego w systemie CAD...

Maciej Stanisławski
Artykuł dla czasopisma „STAL. Metale i Nowe Technologie", wydanie 1/2016

Nazwa „STL” pochodzi od terminu „stereolitografia”, oznaczającego pierwszą technikę „druku 3D”, czy inaczej: szybkiego prototypowania. Charles Hull, założyciel 3D Systems, swój pierwszy projekt (filiżankę do herbaty, dla żony) wydrukował na prototypowym urządzeniu już w 1983 roku, ale dopiero dekadę później na rynku pojawiła się pierwsza drukarka 3D, wykorzystująca wspomnianą stereolitografię (SLA). Technologia, w której fotopolimer nakładany warstwa po warstwie poddawany jest utwardzaniu za pomocą światła lasera UV, umożliwiła tworzenie pierwszych, dość skomplikowanych prototypów. Choć wciąż posiadająca jeszcze liczne wady i słabości, pierwsza drukarka 3D SLA była przełomem w prototypowaniu, przyspieszając znacząco czas produkcji modeli nowych części maszyn lub urządzeń. A technologia ta wykorzystywana jest do dzisiaj...
(...)

 

Poniedziałek, 18.01.2016 r.

Czym naprawdę jest Active Workspace?

Wprowadzony w 2012 roku, wyewoluował od tamtej pory w rozwiązanie, które nabrało zupełnie nowego kształtu, chociaż główne założenia pozostały takie same. Aby dowiedzieć się więcej na temat Active Workspace, Teamcenter Rapid Start i innych rozwiązań PLM, skorzystałem z okazji przeprowadzenia rozmowy z Billem Lewisem – dyrektorem marketingu Siemens PLM Software, odpowiedzialnym za Teamcenter (rozmowa miała miejsce w październiku 2015 roku, podczas konferencji PLM Europe w Berlinie – relacja z konferencji dostępna tutaj)...

Maciej Stanisławski

Active Workspace jest rodzajem środowiska operacyjnego dla rozwiązań PLM, tworzy w nim rodzaj „ekosystemu”. Zastanawiałem się, w jaki sposób działa i czy jest niezależną aplikacją, czy też musi funkcjonować jako element większej całości? Bo przecież podczas wielu prezentacji możemy oglądać środowisko NX i właśnie z poziomu NX (niejako wewnątrz NX) uruchomiony Active Workspace, który z kolei pracuje jako część Teamcenter... Stąd nasuwało się podstawowe pytanie, czym Active Workspace jest tak naprawdę i jaką odgrywa rolę, do czego służy w rozwiązaniu PLM oferowanym przez Siemens. I kolejne, może nawet istotniejsze: czy można korzystać z samego Active Workspace, wykorzystując systemy/elementy składowe PLM pochodzące od innych dostawców rozwiązań CAx?

– Active Workspace jest pewną ramą, strukturą porządkującą funkcjonowanie innych aplikacji, a pierwszym, co nasuwa się na myśl, gdy mówimy o Active Workspace – i pierwszym jego elementem, z którym styka się użytkownik końcowy, jest ujednolicony, uniwersalny interfejs – wyjaśnił Bill Lewis. – To nowy sposób pracy ze środowiskiem Teamcenter, w terminologii IT możemy mówić o nowym rodzaju środowiska użytkownika – dodaje.

 

„(...) Active Workspace wizualizuje wyniki wyszukiwania w logicznie uporządkowanych grupach, ułatwiając ich przeszukiwanie oraz znajdowanie potrzebnych informacji. Intuicyjna nawigacja po strukturze produktów oraz przeglądarka relacji ułatwiają przeglądanie istotnych informacji z zakresu zarządzania cyklem życia produktu...”

Źródło: Siemens PLM Software

 

Active Workspace zapewnia możliwość szybkiego odnajdywania informacji i dostępu do aplikacji pracujących pod kontrolą systemu Teamcenter, a przede wszystkim zapewnia szybszą interakcję z innymi użytkownikami, możliwość sprawniejszej wymiany danych, informacji i opinii o tym, co w danym momencie dzieje się z modelem, projektem etc. – Można powiedzieć, że Active Workspace jest naszym zweryfikowanym podejściem do kwestii tego, co możemy nazwać nowym doświadczeniem użytkownika (ang. user experience) – tłumaczy Bill Lewis. – Pozwala pracować z informacjami/danymi PLM, jednocześnie daje gwarancję, że mamy dostęp do informacji istotnych, że nie jesteśmy zasypywani ich zbyt dużą ilością (której nie bylibyśmy w stanie wykorzystać; eliminuje szum informacyjny – przyp. redakcji)...
(...)

 

Cytaty tygodnia

„(...) nigdy w naszych dziejach nie byliśmy liczniej reprezentowani w ścisłej czołówce światowej w tak wielu dziedzinach postępu naukowo-technicznego, jak w okresie dwudziestolecia niepodległości. Zaliczali się do niej bezspornie współtwórca teorii sprężystości Maksymilian Tytus Huber, twórca teoretycznych podstaw holografii Mieczysław Wolfke, wynalazca przemysłowej metody produkcji kwasu azotowego Ignacy Mościcki, wynalazca bezcynowego stopu łożyskowego i metody wytwarzania monokryształów Jan Czochralski, wynalazca nowoczesnych metod walcowania i ocynkowania, które zrewolucjonizowały światowe stalownictwo – Tadeusz Sędzimir, pionierzy powstającego wówczas radaru – Janusz Groszkowski i Stanisław Ryżko, pionier spawania w budownictwie – Stefan Bryła, konstruktor wysokoprężnych silników spalinowych Ludwik Eberman (…) nadto liczna grupa najwyższej klasy konstruktorów, dzięki którym Polska stała się potentatem w przemyśle lotniczym...”

Bolesław Orłowski, „Najskuteczniejsza polska formacja w II Wojnie Światowej”, we „wSieci Historii”, nr 9(28)2015, s.16-19

„(...) Zasada jest prosta: nie naprawiaj czegoś, co nie jest zepsute. Wszak w niedoskonałościach detali kryje się doskonałość całości.”

Robert Markowski: Gotowy do skoku (Jaguar XJ6), w „Automobilista”, nr 1/2016, s. 14-23

Czwartek, 7.01.2016 r.

CADblog.pl po raz pierwszy na podium

Nowy Rok zaczął się dla CADblog.pl dosyć sympatycznie. W zestawieniu najpopularniejszych w 2015 roku blogów na świecie (sic!), przygotowywanym przez DraftingServices.com, CADblog.pl zajął medalową pozycję!

Zestawienie obejmuje ponad 70 stron (blogów) poświęconych systemom CAD (i pochodnym), kryterium uwzględnienia w zestawieniu wymaga, aby strona była w miarę regularnie aktualizowana i nie była stricte komercyjna, natomiast miejsce przyznawane jest na podstawie wyniku w rankingu Alexa* (bardzo popularnego w USA). Warunki te CADblog.pl spełniał już w latach ubiegłych, plasując się kolejno na 22. (w 2013 roku) i 7. (w 2014 roku) miejscu.

 

Nowy Rok przyniósł miejsce na podium!
Źródło: DraftingServices.com

 

Na diagramie uwzględnione zostało najpopularniejsze 25 blogów...
Źródło: DraftingServices.com

 

W roku 2015 udało się osiągnąć podium i drugie miejsce! Bardzo dziękuję Państwu za ów wynik, bo to Wasze zaangażowanie (vide statystyki na zdjęciu) sprawiło, że CADblog.pl wspiął się na podium.

 

Powyżej: miesięczne statystyki odwiedzin na CADblog.pl.

Poniżej: statystyka pobrań e-wydań w grudniu 2015 roku.

Źródło: home.pl

Jak wygląda zaangażowanie Czytelników? Np. spędzają średnio ponad 7 minut dziennie na przeglądaniu zawartości CADblog.pl.
Mam nadzieję, że warto :)

Źródło: Alexa.com

 

Nawiasem mówiąc, gdy zestawimy wskaźnik Alexa dla rodzimych portali o systemach CADowskich, CADblog.pl już od dłuższego czasu trzyma się na 2. pozycji. Pytanie, czy to jeszcze blog, czy już jednak portal? Cóż, subiektywizm niektórych publikowanych treści wskazuje jednak na to pierwsze i na razie pozostanę wierny takiemu podejściu. I jako bloger postaram się – licząc na Państwa (jako Czytelników) pomoc – wspiąć się kiedyś na I miejsce.

(ms)


PS.
Zachęcam do polubienia profilu CADblog.pl na FB: link tutaj. Może uda się przekroczyć 500 polubień
do końca stycznia br.? Brakuje niewiele ponad 100 „lajków”...


* Ranking Alexa (ang: Alexa Rank) to ranking pokazujący ruch na stronach internetowych, często interpretowany jako popularność strony w internecie. Jego twórcą jest amerykański serwis alexa.com. Algorytm Alexa traffic ranking jest z założenia bardzo prosty, opiera się bowiem na obliczeniu ruchu, który zyskuje serwis internetowy od odwiedzających go użytkowników Internetu z zainstalowanym Alexa Toolbar. Ruch na stronie obliczany jest w oparciu o wiele czynników, m.in. liczbę osób, które odwiedziły stronę w ciągu dnia i liczbę stron wyświetlonych przez odwiedzających z zainstalowanym Alexa Toolbarem. Ważne jest też to, że przy wielokrotnych wejściach jednego internauty na stronę, które miały miejsce tego samego dnia, system uzna je za jedną „wizytę”. Ranking Alexa jest obliczany jako średnia z trzech miesięcy, w związku z czym jest to najbardziej obiektywny dostępny wskaźnik. Przy obliczaniu Rankingu Alexa nie jest brany pod uwagę wiek domeny, trust rank ani linki prowadzące do danego serwisu, nie ma także znaczenia, czy odbiorcy weszli na stronę z wyszukiwarki, czy przez sieć społecznościową...

Źródło: https://www.seopilot.pl/wiki/Ranking_Alexa.html

Share

Wtorek, 5.01.2016 r.

Zasięg 1000 km, czyli opowieści o Taurusie
ciąg dalszy...

Gdy w marcu ubiegłego roku opisywałem konstrukcję „rosyjskiego” wojskowego motocykla z napędem na oba koła, podejrzewałem, że pomysł mógł zostać „zapożyczony” od jakiejś zachodniej konstrukcji. Przyznaję bez bicia, że wtedy nie zadałem sobie trudu, by sprawdzić, czym ewentualnie mogli inspirować się Rosjanie...

Maciej Stanisławski

...ale zamieściłem prośbę o podesłanie informacji o podobnych rozwiązaniach, które mogły stać się inspiracją dla Rosjan. Apel nie pozostał bez echa, chociaż odzew przyszedł prawie po roku :), tak że w pierwszej chwili sam miałem trudności z przypomnieniem sobie, o jakiego „rosyjskiego Taurusa” może chodzić.

Zdaniem jednego z Czytelników, „(...) inspiracją do rosyjskiego Taurusa mógł być  Rokon Trail-Breaker produkowany w USA od dziesięcioleci.Rosjanie konstrukcję uprościli i odchudzili (jest ona zapewne w dużej mierze nowatorska - jak to u Rosjan ;)).”

I patrząc na Trail-Breakera trudno się z tym nie zgodzić...

 

Cytat tygodnia

„Zawsze jest lepszy sposób, aby to zrobić – znajdź go...”

Thomas A. Edison

Środa, 30.12.2015 r.

Święta, święta i już... za chwilę Nowy Rok.
Co przyniesie?

Nie znajdą Państwo tutaj odpowiedzi na powyższe pytanie. Tym razem będzie nie tyle o systemach CAD i inżynierii, co raczej „o życiu” i niespodziankach (czasem przykrych), które ono przynosi...

Gdy przed Świętami Bożego Narodzenia dowiedzieliśmy się o zaawansowanej chorobie nowotworowej mojej Rodzicielki, wiele rzeczy musiałem przewartościować i na nowo poustawiać priorytety (w przypadku systemów np. ERP, czy PLM mówilibyśmy chyba o zarządzaniu

kryzysowym). A gdy okazało się, że stan Mamy uległ gwałtownemu pogorszeniu dzień przed Wigilią i ponownie została zatrzymana w szpitalu, wiedziałem, że CADblog.pl, nowe e-wydanie, życzenia dla Państwa, newsletter zaplanowany na 23.12 i inne bieżące sprawy zawodowe, będą musiały poczekać. W końcu świat się od tego nie zawali, a dla mnie i dla bliskich liczyło się w tym momencie zupełnie coś innego. I cieszę się, że synowie i Żona ze zrozumieniem przyjęli, że tegoroczne Święta spędzałem trochę z nimi, trochę między stołem świątecznym a szpitalem, a myślami zupełnie gdzie indziej. Najlepszym prezentem świątecznym byłby czas, a tego zawsze jest za mało, szczególnie teraz...

Dlatego w oktawie Świąt Bożego Narodzenia, z okazji nadchodzącego Nowego Roku, składam wszystkim Czytelnikom, Sympatykom i Mecenasom CADblog.pl, serdeczne życzenia błogosławieństwa, zdrowia, wszelkiej pomyślności, wytrwałości w realizacji planów i... czasu niezbędnego do ich zrealizowania.

 

 

Z głęboką wiarą w lepsze jutro,
Do poczytania w Nowym 2016 roku!
Maciej Stanisławski

 

Wtorek, 29.12.2015 r.

„Odpowiednią dać rzeczy formę...”

Artykuł z e-wydania 3-4/2015 CADblog.pl

formZ jest programem służącym przede wszystkim do modelowania i projektowania w 3D, o nowoczesnym podejściu do projektowania, posiadającym specjalistyczne narzędzia, które znacznie przyspieszają i ułatwiają pracę. Modele utworzone w programie można drukować na drukarkach 3D. Dzięki temu, że tworzone modele są wysokiej jakości oraz dzięki specjalnemu narzędziu do przygotowania projektu do wydruku, możliwe jest uzyskanie bardzo dobrych wyników na tych drukarkach. Program został stworzony w celu usprawnienia pracy projektantów i architektów, ale coraz częściej znajduje zainteresowanie wśród przedstawicieli innych branż – z powodu jego prostoty i funkcjonalności

Autor: Kamil Murański

Aplikacja współpracuje z formatami takimi jak DWG, SAT, 3ds i wieloma innymi, potrafi wczytać praktycznie każdy plik graficzny (tzn. wersja Pro potrafi wczytać wszystkie, a formZ jr – prawie wszystkie możliwe formaty plików 3D, dzięki temu obie wersje doskonale nadają się jako uzupełnienie do innych programów. Architektów może zainteresować np. możliwość wykonania analizy nasłonecznienia...). Poza standardowymi funkcjami importu i eksportu do ponad 20 różnych formatów plików graficznych oraz formatów CAD, istnieje możliwość eksportowania do narzędzia renderingu Google Earth, dzięki czemu możemy zwizualizować nasz projekt w tym środowisku.

Istnieją trzy wersje programu: formZ free, formZ jr i formZ pro. Używają one tego samego interfejsu, ale różnią się dostępnymi narzędziami i możliwościami. Darmowa wersja programu – formZ free – zawiera pakiet podstawowych narzędzi, w sam raz wystarczających do zapoznania się z programem. Natomiast wersja formZ pro zawiera pełen pakiet narzędzi, dających pełne możliwości tworzenia modeli, oświetlenia i renderingu. formZ jr jest natomiast wersją pośrednią, tańszą od formZ pro, ale posiadającą mniejsze możliwości (można pobrać trzydziestodniowe bezpłatne wersje testowe).

(...)

 

Poniedziałek, 28.12.2015 r.

NX CAM Robotics

Artykuł z e-wydania 3-4/2015 CADblog.pl

NX to nowoczesny system CAD/CAM/CAE oferujący spójne zintegrowane aplikacje, które pozwalają na wspomaganie wszelkich prac związanych z rozwojem produktu, począwszy od założeń stylistycznych projektu, poprzez cyfrową analizę i weryfikację, po moduły wytwarzania. Posiada specjalizowane aplikacje NX CAM do programowania obrabiarek CNC, frezarek, tokarek, wycinarek drutowych, robotów frezujących i maszyn pomiarowych CMM

Robot przemysłowy jako frezarka CNC nie jest rozwiązaniem nowym, aczkolwiek nadal innowacyjnym. Zestawienie robotów przemysłowych z możliwościami 5-osiowych frezarskich centrów obróbczych CNC w ujęciu kinematyki ruchów roboczych stanowi alternatywę dla tych ostatnich. Dzięki ich wykorzystaniu, możliwa jest obróbka przedmiotów o znacznych gabarytach i bardzo skomplikowanych kształtach.

Robot dysponuje większą liczbą stopni swobody, co pozwala na osiągnięcie danej pozycji punktu programowalnego w ramach wielowariantowych konfiguracji jego ramion. Pozwala to na łatwiejsze wykonywanie podcięcia (np. kąty ujemne, otwory z ujemną osią Z). Gabaryty przedmiotu obrabianego – w przypadku obróbki z wykorzystaniem robota przemysłowego – nie stanowią tak kluczowego czynnika, jak możliwość obróbki miejsc trudnodostępnych w jednym ustaleniu i zamocowaniu przedmiotu obrabianego, choć również stanowią zaletę.

(...)

 

Poniedziałek, 21.12.2015 r.

3DEXPERIENCE – kolejna odsłona

Fragment artykułu z e-wydania 3-4/2015 CADblog.pl

Systemy inżynierskie, podobnie jak każdy inny system komputerowy, nigdy nie są „skończone”, bo zawsze można coś dodać, ulepszyć czy poprawić (Thomas A. Edison: „Zawsze jest lepszy sposób, aby to zrobić – znajdź go.”) Z tego powodu pojawiają się kolejne pakiety poprawek (Service Pack, HotFix) oraz nowe wersje systemów i aplikacji inżynierskich. Zmienia się, moim zdaniem na lepsze, także platforma 3DEXPERIENCE, której najnowsze wydanie (Release 2015x) jest dostępne niemal od roku

Autor: Andrzej Wełyczko

Zastanawiam się nad tym, jaka dzisiaj byłaby odpowiedź na pytanie: czym jest 3DEXPERIENCE ponad 6 lat od pojawienia się na rynku V6? Zdecydowana większość odpowiedzi na tak postawione pytanie byłaby pewnie podobna: 3DEXPERIENCE to nowa marketingowa nazwa kolejnej (V6) wersji systemu CATIA. I chociaż taka odpowiedź nie jest w pełni poprawna, to mnie nie dziwi, bo CATIA była zawsze sztandarowym produktem firmy Dassault Systemes (3DS). Mam jednak nadzieję, że w gronie Czytelników są także i tacy, którzy śledzą rozwój systemów dostarczanych przez 3DS i zgodzą się z tym, że 3DEXPERIENCE to platforma biznesowa. Jednak czy dla konstruktora lub technologa, który od lat pracuje z systemami CAD/CAM (czasami tylko wspomaganymi przez systemy klasy PDM) taka odpowiedź coś znaczy? Dlaczego inżynier zajmujący się sprawami technicznymi powinien korzystać z platformy biznesowej? Czy poza nieliczną grupą konstruktorów i technologów ktokolwiek słyszał o 3DEXPERIENCE i widzi wartość takiego rozwiązania dla siebie?
(...)

 

strona 1 z 8 | >> | > |

1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 ...


reklama






Wybrane posty
na CADblog.pl
 

2014

Nie taki kernel straszny

NX CAM za 4 tyś. złotych?

CAD, CAM, CAE i katastrofy...

 

2013

NX 9.0 – już wkrótce premiera!

„V-Rex Chopper”, SolidWorks
i iMachining

Co zamiast FEMAP?

CAE i katastrofy lotnicze...

„Porzucamy Parasolid!” Czy aby
na pewno?


2012

3DSync – nowy CAD 3D do maja 2013 za darmo!

Ralph Grabowski o ZWCAD+ 2012

Autodesk PLM 360
– czyli alternatywne PLM w chmurze


2011

Co zrobić, żeby pociągi przyjeżdżały na czas...

CAELinux
– darmowa platforma dla inżynierów

CAD 3D za 20 dolarów?

O PLM inaczej (Cortona 3D)

Przez ST 3 do ST 4: ewolucja Solid Edge


2010

Mania testowania, czyli milion otworów w szyku!

Mania testowania cz. II

Testowania szykiem część kolejna


2009

AR-CAD freeCAD Darmowy CAD 3D
z symulacją ruchu

Rewolucja
w modelowaniu bryłowym

Astroid na moim biurku (manipulator
3D firmy Spatial Freedom)

Mysz 3D z górnej półki czyli...
SpacePilot PRO

Bezpośrednio czy parametrycznie?


Blog monitorowany przez:

 


reklama Google   

 

 


| reklama | redakcja | dane kontaktowe | prenumerata |

© Copyright by Maciej Stanisławski. Publikowane materiały są objęte prawem autorskim.
Przedruk materiałów w jakiejkolwiek formie tylko za wcześniejszą zgodą autora.  
webmaster@skladczasopism.home.pl. Opracowanie graficzne: skladczasopism@home.pl
CADblog.pl jest tytułem prasowym  zarejestrowanym w krajowym rejestrze dzienników i czasopism
na podstawie postanowienia Sądu Okręgowego Warszawa VII Wydział Cywilny rejestrowy Ns Rej. Pr. 244/09
z dnia 31.03.2009 poz. Pr 15934

*ISSN 2083-3032 (wydanie papierowe) **ISSN 2083-3148 (wydanie on-line)