|
www.cadblog.pl www.cadglobe.com | Strona korzysta z plików cookies m.in. na potrzeby statystyk. Więcej >>>

stronę najlepiej oglądać z wykorzystaniem przeglądarki Chrome w rozdzielczości min. 1024 x 768 (zalecane 1280 x 1024)
|
ostatnie wydanie | w numerze | archiwum |

Blog i czasopismo o tematyce CAD, CAM, CAE,     
systemach wspomagających projektowanie... 
    
 

© Maciej Stanisławski 2009
     
ul. Jeździecka 21c lok. 43, 05-077 Warszawa     
kom.: 0602 336 579     
  maciej@cadblog.pl     
2017 rok IX
   

  

>> Strona główna | Aktualności | CAD blog | Solid Edge blog | SolidWorks blog | CadRaport Historia CAD | Sprzętowo | W numerze | ArchiwumLinki Pobierz


    

 


Wydanie aktualne

nr 1-2(21-22) 2017
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj


W przygotowaniu

nr 3-4(23-24) 2017


Wydania archiwalne

nr 1-2(19-20) 2015
dostępny w pdf
, wydanie flash tuta

numer 1(18) 2014
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj


numer 1(17) 2013
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj


numer 1(16) 2012
dostępny
w archiwum, wydanie flash tutaj

numer 1(15) 2011
dostępny
w archiwum


numer 4(14) 2010
HD dostępny
w archiwum


numer 3(13) 2010
HD dostępny
w archiwum


numer 2(12) 2010
dostępny
w archiwum


numer 1(11) 2010
dostępny
w archiwum


numer 9(10) 2009
już dostępny
w archiwum


numer 8(9) 2009
już dostępny
w archiwum


Wydanie specjalne
numer 7(8) 2009
już dostępny
w archiwum


Numer 6(7) 2009
już dostępny
w archiwum


Numer 5(6) 2009
już dostępny
w archiwum


Numer 4(5) 2009
już dostępny
w archiwum


Numer 3(4) 2009
już dostępny
w archiwum


Numer 2(3) 2009
już dostępny
w archiwum



Numer 1(2) 2009
już dostępny
w archiwum


 Numer 0 (1) 2009
– dostępny
w archiwum

 

 


Piątek, 29.10.2010 r.

„Creo” od PTC

„Jesteście tutaj z powodu CAD” –  tymi słowami powitani zostali uczestnicy bostońskiej konferencji PTC, podczas której zaprezentowano nową linię produktów PTC, jak również – nową filozofię, nie tyle PLM, co raczej projektowania wspomaganego komputerowo w szerokim rozumieniu tego terminu. Do tej pory wiedzieliśmy o niej tylko tyle, że kryje się pod kryptonimem „project lightning”...

 

„Jesteście tutaj z powodu CAD...”

Zamknięci w więzieniu. Ograniczona swoboda (tworzenia), ograniczone możliwości (projektowania)... Tak należy rozumieć scenerię, w której uczestnicy wczorajszej (zorganizowanej 28.10.2010 r.) konferencji mieli okazję poznać, co takiego nowego, rewolucyjnego w podejściu, mającego „wyznaczyć drogę na najbliższe dwadzieścia lat rozwoju systemów MCAD” przygotowali specjaliści od Parametric Technology (PTC).

– Jesteście tutaj z powodu CAD, 2D, 3D, nie ważne, jakiego. Mamy tutaj organizacje, mamy też pojedynczych ludzi... Ciągłe zmaganie się z problemami i przeciwnościami, na drodze projektowania – taki jest wasz los, wasze przeznaczenie – padły słowa z więziennej galeryjki.
– Nigdy więcej. Jest nowa droga, jest wyjście z tej sytuacji – krzyknął jeden z „więźniów” przetrzymywanych w dużej stalowej klatce. Po czym... wydostał się z niej i uciekł. Czy PTC swoim nowym oprogramowaniem będzie starało się udostępnić taką „nową drogę” wszystkim inżynierom CADowcom? Ba, nie tylko inżynierom, ale wszystkim związanym w pracy zawodowej od systemów CAD, CAM, CAE, PDM i PLM?

Jim Heppelmann, prezes PTC, zaczynając swoje wystąpienie podkreślił, iż oto wszyscy tu obecni, jak również śledzący wydarzenie poprzez łącza internetowe (co było moim udziałem), będą świadkami największego wydarzenia, największej innowacji od czasu udostępnienia pierwszej wersji Pro|Engineera.

 

Jim Heppelman, prezes PTC, inaugurujący konferencję poświęconą „Project Lightning” – czyli CREO...

 

– Przez tysiąclecia wszystko było projektowane w 2D – mówił, odwołując się do historii myśli projektowej, inżynieryjnej – i nie było prostszego, bardziej intuicyjnego sposobu projektowania. Podkreślał, iż PTC opracowała narzędzia pozwalające projektować w trzecim wymiarze. Narzędzia pozwalające na projektowanie zarówno parametryczne, jak i swobodne (produkty CoCreate), pozwalające na wykonywanie pracy projektowej w łatwiejszy, bardziej intuicyjny sposób (odsyłam zainteresowanych do artykułu, który chociaż sprzed roku, jeszcze się nie zdezaktualizował, a dotyczącego modelowania bezpośredniego/swobodnego i parametrycznego – link tutaj).

 

 

Według PTC, do istniejących komponentów rozwiązań umożliwiających pełne wykorzystanie możliwości tkwiących w CAD należy dodać jeden brakujący element układanki (vide foto poniżej): miało być nim „product configuration modeling”, co można spróbować przetłumaczyć, jako modelowanie konfiguracji produktu. Nie oddaje ono jednak istoty nowego rozwiązania PTC...

 

Czy PTC istotnie zaoferuje brakujący element układanki?

 

Cztery problemy...
To ciekawe podejście: zdiagnozować problemy i poszukać skutecznego rozwiązania, odpowiedzi na nie. Jakie problemy na drodze do pełnej satysfakcji z projektowania w CAD wskazali specjaliści z PTC? W zasadzie – nic odkrywczego, bolączki będące udziałem wielu osób na co dzień korzystających z wielu systemów CAD, włączając w to oczywiście także programy PTC, jak chociażby CoCreate Free Modelling, czy też flagowy produkt CAD, jakim jest Pro|E, a z obszaru PDM/PLM – Windchill. I tak wymieniono:

• Na pierwszym miejscu – trudności związane z obsługą i pracą w złożonym środowisku projektowym. Ze zdobyciem wiedzy, umiejętności, biegłości, także z zapamiętaniem wszystkich dostępnych funkcji.

 

 

• Na drugim – interoperacyjność i kompatybilność, a w zasadzie – jej brak, pomiędzy poszczególnymi aplikacjami, środowiskami i systemami CAD, w szczególności tymi oferującymi możliwości modelowania swobodnego (bezpośredniego) i tymi z założenia parametrycznymi.

 

 

•  Na trzecim – problemy z wymianą danych, korzystaniem z danych pochodzących z różnych systemów, generującym dodatkowe koszty związane z czasem potrzebnym na translację danych, ich odzyskiwaniem, przerabianiem projektów, dostosowywaniem ich do nowych środowisk etc.

 

 

•  Wreszcie na czwartym – brak wysokiej integracji rozwiązań PLM z możliwościami tkwiącymi w komponowaniu produktów z już zdefiniowanych komponentów, podzespołów, części etc. W pierwszej chwili nie bardzo rozumiałem, o co dokładnie chodzi i nie byłem w stanie zdefiniować owego problemu... Dopiero proponowane rozwiązanie, związane zresztą z zarządzaniem poprzez BOM (listy materiałowe), otworzyło mi oczy na potencjalne problemy i niedogodności w tym obszarze...

 

 

Creo – „next generation design”
Pod nazwą „Creo” krył się do tej pory „project lightning”. Nim przekażę Państwu, co dokładnie kryje w sobie „Creo” i czym ono jest, pozwolę sobie przeprowadzić Państwa przez dalszy ciąg prezentacji, tym razem prowadzony przez specjalistów od systemów CAD w PTC, a dokładnie – przez Briana Shepherda i Michaea M. Campbella, zajmujących kluczowe (kierownicze) stanowiska w działach rozwoju produktów PTC. Bardzo mocnym punktem tej części prezentacji był fakt, iż mieliśmy okazję podziwiać CREO na żywo, nie tylko pod postacią serii slajdów wykreowanych w PowerPoincie.

 

PTC to jedna z tych firm branży CAD, która w swoim portfolio „na wszystko”

 

To istotnie była pierwsza publiczna prezentacja Creo, systemu jeszcze w fazie testów, ale już sprawnego i działającego – jak widać, całkiem skutecznie. Czy istotnie okaże się on wyznacznikiem, wizją rozwoju systemów MCAD na najbliższe 20 lat – na odpowiedź przyjdzie nam jeszcze poczekać. Jednak na chwilę obecną możliwości Creo wydają się imponujące. Dlaczego?

Po pierwsze Creo ma mieć charakter systemu otwartego, łatwego do konfigurowania i rozbudowywania o moduły/możliwości dedykowane do konkretnych zastosowań, uwzględniającego wymagania i oczekiwania osób już pracujących z CAD. Brzmi pięknie i jak gładka „marketingowa gadka”, a co faktycznie za tym się kryje?
Kryją się cztery nowe technologie pracy w CAD i funkcjonowania CAD...

 

 

AnyRoles Apps
To pierwsza z nich. „AnyRoles” – czyli w wolnym tłumaczeniu „każda rola, każde zadanie”. W praktyce oznacza środowisko pozwalające na robienie tego, co użytkownikowi akurat w danej chwili i na danym etapie jest potrzebne. Intuicyjny i „inteligentny” interfejs obejmuje tylko to, co potrzebne jest np. dla osoby pracującej na stanowisku głównego projektanta, zarządzającego całością projektu.

 

Osoba zarządzająca całością potrzebuje dostępu do innych danych i do innych możliwości aplikacji, niż inni użytkownicy...

 

Ale ta sama aplikacja będzie już wyglądać inaczej, gdy pracować z nią będzie osoba odpowiedzialna za projekt koncepcyjny. Która nie potrzebuje narzędzi do skomplikowanych analiz, detali parametrycznych etc, ale za to potrzebuje szybki dostęp np. do szkiców, narzędzi do swobodnego modelowania powierzchniowego itp. Wszystko to nadal w obszarze Creo...

 

Czy to nadal to samo „Creo”? Tak, zmienił się tylko użytkownik...

 

Z kolei osoba odpowiedzialna za analizy, nie potrzebuje dostępu do najdrobniejszych komponentów modelu, ale woli pracować na dokładnym, chociaż odpowiednio uproszczonym modelu. Z dostępem za to do wszelkich możliwych analiz i symulacji. A ktoś taki jak „service planner”, odpowiedzialny za obsługę, naprawy etc. produktu już obecnego na rynku? Dla niego Creo wyglądać będzie jeszcze inaczej i pozwoli korzystać mu jeszcze z innych możliwości.

 

CREO dla specjalisty od symulacji i analiz...

CREO dla osoby odpowiedzialnej za obsługę posprzedażną, serwis gotowego produktu...

Jak widać, znajdzie się także coś z obszaru CAM...

 

A możliwości renderingu (ukłon w stronę działu marketingu i sprzedaży)? Proszę, są i możliwości renderingu. Z interfejsem uproszczonym do granic możliwości – dwa paski menu, siedem przycisków... Wydaje się, iż istotnie – więcej nie trzeba.
Prezentujący nie ukrywali, iż duża część przedstawianej tutaj technologii i rozwiązań pochodzi od partnerów. Podobnie było zresztą w przypadku kolejnej...

 

Czy moduły do fotorenderingu muszą być skomplikowanymi „aplikacjami”? Chyba nie, chociaż
wszystko oczywiście zależy od oczekiwań klientów. W końcu jeden obraz mówi więcej, niż
tysiąc słów...

 

AnyMode Modelling
Prezentację „żywego programu” poprzedza kilka wypowiedzi klientów PTC (vide foto – tak będzie zresztą przy odsłonach kolejnych technologii). Wypowiedzi są interesujące, podkreślana jest potrzeba poszukiwania np. prostych i łatwych narzędzi do szkiców etc, np. „- Nie zawsze będziesz chciał korzystać z Pro|E, z wszystkich jego możliwości, bo wiąże się to także z pewnymi utrudnieniami... Poza tym 2D nadal jest najlepsze przy pracy z wieloelementowymi złożeniami, bądź wielkimi obiektami...

 

Wypowiedzi klientów uzupełniały treść prezentacji. A także... uzasadniały konieczność
wprowadzenia nowych rozwiązań...

 

AnyMode Modelling wykorzystuje znane z innych systemów CAD możliwości wykorzystania szkiców 2D i pracy z nimi w środowisku 3D, jak również wykorzystania fragmentu istniejącej części z modelu 3D i pracy nad nim w środowisku 2D. Ale, jak wynikało z prezentacji, szkic nie zachowywał się po umieszczeniu go w 3D jak szkic, ale zachowywał wszystkie wcześniejsze dane i informacje o modelu i pozwalał na dalszą pracę nad nim w środowisku 3D, z zachowaniem zadanych relacji!

 

 

AnyMode Modelling uprasza także pracę z modelowaniem bezpośrednim – czego byliśmy właśnie świadkami, oferuje zoptymalizowane narzędzia do pracy w ten sposób, ale – uwaga – nie tracimy danych parametrycznych! Oznacza to ni mniej, ni więcej, iż w aplikacji parametrycznej (np. Pro|E) otwieramy część zmodyfikowaną wcześniej w aplikacji bezpośredniej (CoCreate) i widzimy wszystkie zmiany, które... są wyobrażone jako parametryczne. Co więcej, możemy je na tym etapie (otwierania) zatwierdzić lub anulować jednym kliknięciem.

 

Powyżej: przykład ilustrujący pracę ze szkicem uzyskanym z modelu 3D, jego modyfikacją,
a następnie zaimportowaniem do środowiska 3D i kontynuowaniem pracy z modelem...

Nawet jeśli zmian w modelu dokonamy w modelerze bezpośrednim (swobodnym),
to w programie parametrycznym wszystkie dane projektu pozostaną zachowane!


– Creo pozwala na pracę z jakimkolwiek sposobem i metodą modelowania. Co więcej, nie ma przy tym ryzyka, iż znajdziemy się w ślepej uliczce (dead end), bez niezbędnych do dalszej pracy, (przebudowy, modelowania) danych – podkreślali prowadzący.

AnyData Adoption
Skoro przy danych jesteśmy, „żyjemy w świecie multiCAD” - takie słowa padły z ust prezenterów. To prawda, otacza nas dużo danych, trzeba mieć możliwość pracy z danymi opracowanymi przez kogoś innego... A jako przykład – złożenie z komponentów zaprojektowanych w Pro|E, CATIA i NX (chociaż prowadzący posłużyli się dawną nazwą UGS).

 

 

Złożenie w zasadzie udane, poszczególne komponenty pasują do siebie... ale jest problem, należy zmodyfikować jeden z elementów zaprojektowanych w zewnętrznym systemie. I tutaj niespodzianka, owa „adoption”!
Okazuje się, że danych z innego systemu nie trzeba poprawiać w jego środowisku, modyfikacji można dokonać bezpośrednio w Creo! To pozwala m.in. być spokojnym o wartość danych, modeli zaprojektowanych w innych systemach, w ich starszych wersjach, nawet wtedy, gdy znikną one z rynku. Bo w Creo nadal będzie można z nich korzystać...

 

 

AnyBOM Assembly
Prezentujący pokazują nam listy materiałowe, konfiguracje komponentów pozwalających na stworzenie dla potencjalnego klienta samochodu marzeń. Dowolne kombinacje dostępnych dla danego modelu silników, przekładni, kół, wyposażenia. Co więcej, obecnie nie tylko ustalamy konfigurację danego produktu korzystając z możliwości PLM, ale także mamy możliwość tworzenia nowych – nie przewidzianych wcześniej opcji - sięgając w tym celu do istniejących, zdefiniowanych zasobów PLM. Creo pozwala użytkownikowi na podgląd danych w dowolny, wybrany sposób – nawet jako fotorendering.

 


Ale zaskoczeniem jest fakt, iż oglądamy na ekranie złożenie, konfigurację, która powstała z poziomu... listy materiałowej, z poziomu BOM! Złożenie, które nigdy wcześniej nie było zrobione w środowisku CAD! Jakie możliwości daje taki stopień interoperacyjności pomiędzy systemami CAD i PDM w ramach nowego środowiska PLM, można się domyślać...

Gdzie i kiedy?
Creo – jak mieliśmy się okazję przekonać – już działa. Ale dostępne będzie dopiero latem 2011 roku w wersji 1.0 (bez funkcjonalności AnyBom, modelowania złożeń), w „pełnej wersji” 2.0 – z końcem jesieni przyszłego roku. Dodam, iż wersja beta (na którą – jako dziennikarz – już ostrzę zęby) dostępna będzie na wiosnę.
Czekam na odpowiedź na pytanie, kiedy należy spodziewać się polskiej wersji... Ale, chwileczkę – polskiej wersji tak naprawdę... czego?

 

 

Tą tajemnicę wyjaśnia szef marketingu PTC, Rob Gremley (na zdjęciu powyżej). Creo niesie w sobie nie tylko nowe technologie, ale jej podstawą są znane i uznane produkty PTC. W nowej odsłonie nie będzie już Pro|Engineera, ale Creo Elements/Pro, nie będzie CoCreate – ale Creo Elements/Direct, wreszcie zamiast ProductView – Creo Elements/View... Nowe szaty i nowe funkcjonalności o większej skali integracji.

 

 

– Wy faceci, jesteście „zdrowo szurnięci”, jeśli tak szybko chcecie zaoferować te rozwiązania na rynku – tak można przetłumaczyć wypowiedź Chrisa Caswera (inżyniera z Jacobs Vehicle Systems). – Wygląda to na produkt, na który wszyscy czekali od lat, a nie miał go nikt – dodał Bob Sheehy (Nypro HealthCare). – Nasi klienci, nawet o tym nie wiedząc, od początku byli i są na drodze do CREO – odpowiedział Rob Gremley. Istotnie, nowe rozwiązania bazujące na starych i dopracowanych można szybko wprowadzić na rynek. Ale czy nowe, zaimplementowane w nie technologie, nowe środowisko projektowe... faktycznie sprawdzą się w praktyce? Czas pokaże...

 

 

–To wielki dzień dla PTC i milowy krok w historii CAD – powiedział na zakończenie Jim Heppelmann, dziękując przy okazji wszystkim uczestnikom – także tym „on-line” – wczorajszej prezentacji. I zapraszając na dalszą część wydarzenia, czyli na Creo Expo. Kto wie, może za rok ;)

 

Z ekranu „zrzucał” i notował
Maciej Stanisławski, CADblog.pl

Więcej informacji na temat CREO: http://creo.ptc.com

Nagranie archiwalne wczorajszego wydarzenia: http://events.cramerwebcast.com/ptc/20101028/video/default.htm

 

P.S.
(dodane 29.10.2010 r., godz. 22:56)

Oczywiście CADblog.pl nie był pierwszym, który opisał to wydarzenie (chociaż wśród polskich mediów – chyba istotnie pierwszym).
Uprzedził mnie oczywiście Deelip Menezes, który na swoim blogu zamieścił już szóstą (!) część poświęconą opisowi możliwości „Creo"; przykładowy link tutaj: http://www.deelip.com/?p=4519

Deelip ostrożnie wskazuje w swoim komentarzu na niedoskonałości rozwiązań ADSK Fusion, na mocne strony Solid Edge ST 3 (wszystko oczywiście w kontekście możliwości modelowania w jednym środowisku w sposób swobodny lub parametryczny), ale wydaje się, iż jego zdaniem istotnie podejście PTC jest najlepsze. Przeczą takiej opinii jednak sceptyczne komentarze innych internatutów, cyt.:

„(...) zapoznałem się z tą zapowiedzią z zainteresowaniem, gdyż możliwe, iż w przyszłości zostanę klientem PTC. Chciałbym jednak wiedzieć, czy łatwość pracy i interakcji jest w przypadku CREO lepsza niż w SolidWorks. Czy geometria kompleksowych, rozbudowanych powierzchni poddaje się dokładnej kontroli, czy jest stabilna, czy daje się wyeksportować. Chcę wiedzieć, ile to kosztuje. Chcę wiedzieć, czy firma zadba o naprawienie ewentualnych błędów. Nie chcę płacić za wielką marketingową imprezę..."

3dprint

"(...) Jedyne czego się dowiedziałem z tego mającego wstrząsnąć światem CAD wydarzenia to to, że PTC zaoferuje stare produkty, ale te do tej pory zróżnicowane zyskają podobny interfejs, zbliżony zunifikowany wygląd i może nawet będą wstanie współdzielić i wymieniać dane bez ryzyka ich utraty..."

rickmwilliams

 


 

Blog monitorowany przez:


 


 

 


| reklama | redakcja | dane kontaktowe | prenumerata |
© Copyright by Maciej Stanisławski. Publikowane materiały są objęte prawem autorskim.
Przedruk materiałów w jakiejkolwiek formie tylko za wcześniejszą zgodą autora.  
webmaster@skladczasopism.home.pl. Opracowanie graficzne: skladczasopism@home.pl
CADblog.pl jest tytułem prasowym  zarejestrowanym w krajowym rejestrze dzienników i czasopism
na podstawie postanowienia Sądu Okręgowego Warszawa VII Wydział Cywilny rejestrowy Ns Rej. Pr. 244/09
z dnia 31.03.2009 poz. Pr 15934