|
www.cadblog.pl www.cadglobe.com | Strona korzysta z plików cookies m.in. na potrzeby statystyk. Więcej >>>

stronę najlepiej oglądać z wykorzystaniem przeglądarki Chrome w rozdzielczości min. 1024 x 768 (zalecane 1280 x 1024)

Blog i czasopismo o tematyce CAD, CAM, CAE,     
systemach wspomagających projektowanie... 
    
 

© Maciej Stanisławski 2009
     
ul. Jeździecka 21c lok. 43, 05-077 Warszawa     
 kom.: 0602 336 579     
  maciej@cadblog.pl     
2017 rok IX
   

  

>> Strona główna | Aktualności | CAD blog | Solid Edge blog | SolidWorks blog | CadRaport Historia CAD | Sprzętowo | W numerze | ArchiwumLinki Pobierz


    


Wydanie aktualne

nr 3-4(23-24) 2017
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj


Wydania archiwalne

nr 1-2(21-22) 2017
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj

nr 1-2(19-20) 2015
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj

numer 1(18) 2014
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj


numer 1(17) 2013
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj


numer 1(16) 2012
dostępny
w archiwum

 

numer 1(15) 2011
dostępny
w archiwum


numer 4(14) 2010
HD dostępny
w archiwum


numer 3(13) 2010
HD dostępny
w archiwum


numer 2(12) 2010
dostępny
w archiwum


numer 1(11) 2010 dostępny
w archiwum


numer 9(10) 2009
już dostępny
w archiwum


numer 8(9) 2009
już dostępny
w archiwum


Wydanie specjalne
numer 7(8) 2009
już dostępny
w archiwum


Numer 6(7) 2009
już dostępny
w archiwum


Numer 5(6) 2009
już dostępny
w archiwum

 


Sobota 18.06.2011 r.

Anno domini 2010; okres przełomu?

(Artykuł w zbliżonej formie został opublikowany w dwumiesięczniku „STAL”, nr maj-czerwiec 2011)

W stosunkowo krótkiej historii szeroko rozumianych systemów CAD bez problemu możemy wskazać daty, które oznaczały przełom w rozwoju tej najnowocześniejszej z obecnie wykorzystywanych technik projektowania. Gdybym miał wskazać najważniejsze, bez wątpienia wymieniłbym rok 1982, który przyniósł pierwsze wydanie systemu AutoCAD, jednego z najpopularniejszych (do tej pory) systemów 2D, a także – 1995, kiedy oficjalnie udostępniony został pierwszy system CAD 3D na komputery klasy PC, jakim był SolidWorks bazujący na jądrze Parasolid, wreszcie – rok 2008, rok premiery Solid Edge wyposażonego w technologię synchroniczną. Czy miniony 2010 rok mógłby zapisać się również jako przełomowy? Pod pewnymi względami – z pewnością...

Gdyby ktoś zechciał prześledzić i zebrać w jednym opracowaniu wszystkie premiery, wszelkie nowości, pojawiające się dodatki i usprawnienia wprowadzane przez uznanych światowych dostawców rozwiązań CAD w ciągu całego kalendarzowego roku, znacznie przekroczyłby łamy nie tylko niniejszego artykułu, ale... większości czasopism o tematyce inżynierskiej. Dlatego pisząc o minionym roku i tym, czego spodziewać się możemy w 2011, a co będzie bezpośrednią konsekwencją wydarzeń z 2010, zdecydowałem się przyjrzeć bliżej pewnym tendencjom, które możemy obserwować w ostatnich latach, a które nasiliły się w minionym okresie. Wśród nich na pewno wymienić należy zwiększenie oferty darmowych rozwiązań z obszaru CAD 2D pochodzących od uznanych producentów, coraz większą rolę, jaką w aplikacjach CAD 3D zaczyna odgrywać modelowanie swobodne postępujące równolegle z parametrycznym, rozwój aplikacji dostępnych na urządzenia mobilne i jednocześnie rozwijanie rynku aplikacji pracujących „w chmurze” (ang. cloud computing), ale także – w trochę innym (globalnym i gospodarczym) ujęciu – wzrost znaczenia systemów i strategii PLM (ang. Product Lifecycle Management), czy też przejmowanie przez kapitał Państwa Środka mniejszych amerykańskich przedsiębiorstw opracowujących oprogramowanie CAD. I chociaż to ostatnie może wydawać się mało znaczące, spojrzenie chociażby na nasz rynek systemów „z niższej półki” może pomóc uświadomić, iż tutaj gra także toczy się o sporą stawkę...

2D za darmo
Bez wydawania przysłowiowej złotówki z naszego portfela, możemy wejść w posiadanie nie tylko legalnego i pełnowartościowego systemu operacyjnego (któryś z licznych klonów Linux'a), ale także szeregu aplikacji pozwalających na prowadzenie komercyjnej działalności. Pakiety biurowe, programy do księgowości, czy wreszcie – coraz liczniejsze aplikacje z obszaru projektowania na potrzeby np. branży mechanicznej. I właśnie pod tym względem możemy mówić o prawdziwym przełomie, który dokonał się w minionym roku.

Przed 2010 rokiem trudno w zasadzie było mówić o „rynku darmowych rozwiązań CAD 2D”; spośród liczących się światowych dostawców CAD, jedynie Siemens zdecydował się zaoferować dla tego segmentu aplikację, z możliwością jej praktycznie nieograniczonego komercyjnego zastosowania. Trzeba było poczekać kilka lat, aby obok Solid Edge 2D Drafting, kontynuującego tradycję rozwiązań Solid Edge Layout, pojawiły się programy oferujące zbliżone możliwości, a dostępne na podobnych zasadach. Co prawda użytkownicy SolidWorks mieli do dyspozycji już wcześniej DWG Editor, ale jedynie jako darmowe narzędzie uzupełniające odpłatną pełną wersję systemu CAD 3D, niedostępne dla innych. Zresztą, w 2010 roku DWG Editor został przemianowany na 2D Editor, by ostatecznie – zniknąć z rynku. Co nie oznaczało oczywiście pozostawienia luki.

Dassault Systemes, angażując zespół SolidWorks, zaprezentowało w 2010 roku nową aplikację CAD 2D, powstałą we współpracy z Greabert GmbH. Mowa tutaj o DraftSight, nowym systemie CAD 2D, oferującym wszystkie możliwości DWG Editora, a wzbogaconym o przyjaźniejszy i atrakcyjniejszy interfejs użytkownika, czy też nowe funkcjonalności znane z SolidWorks 3D. Co prawda odnoszą się one raczej do możliwości i sposobu korzystania z programu, niż do samego procesu projektowania w jego środowisku, ale stanowią krok jakościowy naprzód. W połowie roku 2010 DraftSight dostępny był jedynie jako wersja beta, a pewne informacje zawarte w umowie licencyjnej określającej warunki jego wykorzystywania budziły wątpliwości zainteresowanych, co do możliwości wykorzystywania go dla celów komercyjnych. Niefortunny zapis spowodowany był częściowo chęcią ochrony interesów producenta w przypadku zaistnienia błędów wynikających z nieprawidłowego działania testowej wersji beta, a częściowo zapewne – planowanym wprowadzeniem wersji rozszerzonej o możliwości i funkcjonalności niedostępne w darmowej wersji aplikacji. Jednak w 2010 roku była to dopiero „pieśń przyszłości”, a użytkownicy narzekali na pewne niedociągnięcia zniechęcające do używania nowego systemu, mimo iż był on darmowy.

W konsekwencji działań prowadzonych przez Dassault Systemes, gro obserwatorów rynku CAD zwróciło swe oczy w stronę Autodesk Inc. Ten największy dostawca CAD 2D (AutoCAD LT pozostaje liderem tego segmentu) zdawał się nie przejmować działaniami konkurencji, wymierzonymi – zda się – w oferowane przez niego odpłatnie (i to za niemałe pieniądze) rozwiązanie; w końcu dotychczasowi użytkownicy AutoCAD LT nie musieli już przedłużać licencji na posiadane oprogramowanie, mogli sięgnąć po darmowe systemy pochodzące od konkurencji, a pozwalające na swobodne wykorzystywanie natywnych plików AutoCAD (zapewniały obsługę formatu *.dwg). Oczywiście, korzystanie np. z DraftSight niesie za sobą pewne ograniczenia (jak choćby fakt, iż system ten w swej podstawowej darmowej wersji nie jest parametryczny, nie pozwala na tworzenie wzajemnych relacji między elementami rysunku), ale... dostępny był za darmo. A przesiadka ze środowiska AutoCAD na DraftSight w zasadzie nie wymagała nawet zmiany przyzwyczajeń. Można było zatem spodziewać się, iż Autodesk podejmie jakieś działania, prowadzące albo do obniżenia ceny swoich rozwiązań (i istotnie takie akcje promocyjne w odniesieniu do AutoCAD, w tym wersji LT można odnotować), albo zaoferuje swoją własną darmową aplikację. Cóż, w pewnym sensie tak się stało: w 2010 roku rozwijano tzw. „project butterfly”, który ostatecznie przekształcił się w darmowe rozwiązanie CAD 2D, jakim jest AutoCAD WS, pracujący „w sieci”, żeby nie powiedzieć – „w chmurze”. Aby z niego korzystać, nie ma potrzeby wnoszenia opłat, instalowania na swoim komputerze lub mobilnym urządzeniu jakichkolwiek aplikacji; potrzebny jest dostęp do internetu i przeglądarka, która umożliwia uruchomienie „zdalnie” darmowego systemu CAD. Systemu o ograniczonych możliwościach, ale stale rozwijanego. Chociaż raczej wątpliwe jest, by Autodesk zdecydował się doprowadzić stopień zaawansowania AutoCAD WS do zbliżonego do odpłatnej wersji LT, tworząc tym samym dla siebie rodzaj wewnętrznej konkurencji.

W chwili obecnej wydaje się, iż chociaż darmowe rozwiązania oferowane przez Siemens, czy też Dassault, nie uderzyły zbyt boleśnie w AutoCAD LT, o tyle zagrożeni mogli się poczuć dostawcy rozwiązań bazujących na klonach IntelliCAD'a. Ich niedrogie oprogramowanie broni się jednak poprzez ofertę działań posprzedażnych, obejmujących szkolenia, wsparcie techniczne, czy też opiekę serwisową, o których trudno mówić w przypadku wspomnianych darmowych aplikacji.

| dalej |


„Do najciekawszych wydarzeń w roku 2010 zaliczylibyśmy na rynku polskim premierę oprogramowania Solid Edge with Synchronous Technology 3 oraz NX 7.5 wspierający technologię High Definition PLM – uważaną przez nas za przełomowe rozwiązanie w dziedzinie produktów do zarządzania cyklem życia produktu.

W skali międzynarodowej dużym sukcesem jest dla nas decyzja Daimlera o implementacji systemu NX. Ucieszył nas również sukces Red Bull Racing w mistrzostwach F1, którego zespół konstrukcyjny korzysta z naszych produktów przy tworzeniu swoich bolidów.

Jeśli chodzi o kwestie rynkowe, to trudniejsza sytuacja gospodarcza w 2010 roku sprowokowała bardziej przemyślane inwestycje w IT. Klienci inwestowali w rozwiązania, które pozwalały im optymalizować produkcję, a w konsekwencji osiągnąć lepsze wyniki przy tych samych lub nawet niższych nakładach. Drugą tendencją, którą zaobserwowaliśmy były inwestycje w rozwiązania pozwalające bronić swoją wartość intelektualną, czyli w systemy do zarządzania wiedzą. Polskie przedsiębiorstwa dostrzegają, że na wartości intelektualnej można budować przewagę konkurencyjną przedsiębiorstwa.

Trend ten widoczny jest w wysokim zainteresowaniu jakim w minionym roku cieszył się Teamcenter. Jest to produkt, który udostępnia pracownikom niezbędną wiedzę na temat produktów i procesów, co umożliwia wszystkim członkom zespołów szybsze wykonywanie swoich zadań i podejmowanie decyzji. Dzięki temu ułatwia innowacje i zwiększenie efektywności.

Po nasze rozwiązania sięgają firmy nastawione na innowacje. Z naszych obserwacji wynika, że coraz częściej takich innowacyjnych rozwiązań poszukują firmy średnie i mniejsze, nie tylko duże przedsiębiorstwa. Konkurencyjność rynku wymusza stosowanie systemów podnoszących wydajność produkcji, usprawniających obieg informacji również w sektorze MŚP.

W tym kontekście można wspomnieć o naszym produkcie Solid Edge 2D Drafting. Solid Edge 2D jest ukłonem w stronę mniejszych firm. To możliwość korzystania z najnowocześniejszych technologii za darmo. Z naszego doświadczenia wynika, że często jest to krok przed przejściem do systemów 3D.

Jeśli chodzi o rozwój PLM, to przyszłość widzimy w technologii HD-PLM. Obserwujemy już od dłuższego czasu coraz większe zapotrzebowanie na rozwiązania zapewniające łatwy dostęp do informacji. Naszą odpowiedzią na to jest HD-PLM. To coś więcej niż zarządzanie dokumentacją, plikami CAD, wymaganiami. To technologia, która sprawia, że informacja jest przekazywana użytkownikowi w ramach wykonywanego zadania w sposób intuicyjny, bez czasochłonnych operacji wyszukiwania. Co więcej, HD-PLM jest oparty o architekturę, która może być adaptowana i rozwijana w ślad za jakimikolwiek zmianami w świecie IT. Skrót HD w nazwie oznacza, że technologia ta dostarcza zawsze najbardziej aktualne i dokładne dane. Umożliwia ona podejmowanie lepszych, opartych na wiedzy i doświadczeniu, bardziej wydajnych decyzji dotyczących cyklu życia produktu. ”

Mariusz Zabielski, prezesa Siemens Industry Software


Gdy popatrzymy na grupę dostawców IntelliCAD'owych rozwiązań (które jako natywny format zapisu danych wykorzystują AutoCAD'owy standard *.dwg), zauważmy jednak, iż ich producenci, w większości firmy amerykańskie, zostali wykupieni przez... Chiny! Obecne na naszym rynku systemy CAD 2D typu ZWCAD, GstarCAD, a spośród 3D – ZW3D (dawniej VX CAD/CAM), czy także IronCAD, oferowane są przez firmy z chińskim kapitałem. Czy kryje się za tym coś więcej? Możliwe, że tak. Państwo Środka jest w stanie zaoferować swoim rodzimym przedsiębiorstwom obecnie także „własne” oprogramowanie CAD, a to oznacza dostęp do własnych technologii informatycznych z obszaru projektowania. I chociaż w powszechnym mniemaniu chińscy inżynierowie są specjalistami jedynie od mniej lub bardziej skutecznego kopiowania zachodnich wzorów, o tyle coraz więcej własnych, autorskich projektów powstających za chińskim murem wzbudza zainteresowanie także europejskich przedsiębiorstw. A z punktu widzenia użytkownika końcowego chińskich systemów CAD, szybkość reagowania na postulaty kierowane do producentów, nie ustępuje standardom postępowania dużych, uznanych światowych dostawców.

Wszystko rozbija się o modelowanie...
O ile praca z różnymi systemami 2D w zasadzie wygląda podobnie, a sprowadza się w najprostszym ujęciu do zastąpienia tradycyjnej deski kreślarskiej *, o tyle z systemami 3D CAD, a konkretnie – z możliwościami modelowania w ich środowisku, rzecz ma się zgoła odmiennie. Do tej pory dominowały dwa podejścia do projektowania w trzech wymiarach: parametryczne, zakładające m.in. korelację, powiązanie wymiarów projektowanych elementów w taki sposób, by późniejsza zmiana dokonywana w obszarze pewnej części, automatycznie powodowała dokonanie odpowiednich zmian (lub sygnalizowała konieczność ich wprowadzenia) w częściach zależnych od niej, z nią powiązanych. Model budowany był w oparciu o drzewo historii operacji, każde działania było w nim odnotowane w kolejności, w jakiej następowało. Jedną z wad takiego podejścia był relatywnie długi czas oczekiwania na dokonanie zmian i modyfikacji w obrębie modelu, gdyż zmiana danego elementu mogła pociągnąć za sobą konieczność przebudowy całej stworzonej geometrii. W systemach oferujących możliwości modelowania swobodnego, bezpośredniego, takiej niedogodności nie było. Konstruktor, czy raczej – projektant – mógł modelować projekt w sposób niemalże dowolny, ale musiał liczyć się z tym, iż po dokonaniu zmian, które mogły wpłynąć na inne elementy projektu, będzie zmuszony przeprowadzić kontrolę całości we własnym zakresie i skorygować ewentualne błędy (niepasujące do siebie otwory, średnice, brak osiowości, przesunięcia w obrębie ścian, grubości krawędzi itp.). Wprowadzona przez Siemens PLM Software technologia modelowania synchronicznego miała łączyć w sobie zalety podejścia parametrycznego i bezpośredniego. I miała być pozbawiona wad dotychczas stosowanych technik modelowania. W 2010 roku premierę miały rozwiązania Siemens wykorzystujące już trzecią odsłonę „synchronous technology” (zaimplementowana została nie tylko do Solid Edge, ale także do flagowego rozwiązania CAD/CAM, jakim jest NX). I o ile w przypadku SolidWorks do tej pory użytkownicy nie doczekali się reakcji na te działania, o tyle zarówno Autodesk, jak i PTC (producent systemu Pro Engineer), krótko po prezentacji Solid Edge ST ogłosiły rozpoczęcie prac nad zbliżonymi technikami modelowania, które miały trafić do najnowszych wersji ich systemów. W przypadku Autodesk doczekaliśmy się Inventor Fusion Technology, natomiast PTC z końcem 2010 roku zapowiedziało technologię „Creo”, która ma być odpowiedzią nie tylko na nowe techniki modelowania w środowisku 3D, ale także – na szeroko rozumiane podejście do zagadnień związanych z projektowaniem i całym cyklem życia produktu.

Nawiasem mówiąc, jesienią ubiegłego roku Autodesk zapowiedział, iż aplikacja Inventor Fusion, pozwalająca na swobodne modelowanie w środowisku 3D, dostępna będzie za darmo dla wszystkich użytkowników systemu AutoCAD. Byłem przekonany, iż odniesie się to także do posiadaczy systemu 2D AutoCAD LT; zaoferowanie im darmowego CAD 3D w postaci Fusion byłoby znakomitym posunięciem, łagodzącym ewentualne skutki odpływu użytkowników w kierunku konkurencyjnych darmowych rozwiązań 2D. Pierwszy kwartał 2011 roku pokazał jednak, iż tak się nie stanie – Fusion jest dostępny za darmo, ale tylko z droższą wersją AutoCAD, mającą i tak możliwości projektowania 3D...

PLM coraz ważniejsze. Tak będzie także w 2011...
Przy obecnym tempie rozwoju technik i technologii, skuteczne zarządzanie procesami związanymi z powstawaniem nowego projektu, a w konsekwencji – nowego produktu – nabrało zupełnie nowego znaczenia. O tym, jak jest to istotne, świadczy fakt, iż najwięksi dostawcy rozwiązań PLM stali się w zasadzie monopolistami jeśli chodzi o takie branże, jak przemysł samochodowy i lotniczy. W 2010 roku zawartych zostało kilka umów, które odbiły się szerokim echem w świecie CAD, a mam tu na myśli zarówno dostawców, jak i użytkowników. Tutaj „gra” toczy się już o najwyższą stawkę, nie ma znaczenia liczba sprzedanych licencji rozwiązania klasy CAD, ale wdrożenie kompletnego systemu PLM, obejmującego aplikacje nie tylko do projektowania, ale także wytwarzania, zarządzania danymi o projekcie i produkcji itp. Wzrost znaczenia PLM sprawił, iż powstaje coraz więcej aplikacji pozwalających na przeglądanie projektów, zarządzanie danymi i informacjami o nich – już z poziomu mobilnych urządzeń, tabletów i telefonów komórkowych. Dassault Systemes rozwija platformę V6, pozwalającą na implementację całego rozwiązania klasy PLM, wykorzystującego „cloud computing”. I wyraźnie można zaobserwować, iż echa tej strategii mają wpływ także na nowe wersje SolidWorks. Siemens PLM Software zaprezentował nową „technologię HD”, zmieniającą „tradycyjny” sposób pojmowania PLM... Ale to temat na osobne opracowanie.

Odnotujmy jeszcze kilka faktów. 2010 rok to wycofywanie wsparcia dla Windows XP, na rzecz Windows 7. Oferowanie rozwiązań zarówno 32-bitowych, jak i 64-bitowych, z wyraźnie przechylającą się szalą na rzecz tych ostatnich – konsekwencja postępu w dziedzinie elektroniki i informatyki. I jeszcze jedno, gdy porównamy pierwsze kwartały 2010 i 2011: o ile w 2010 roku dostawcy systemów CAD oferowali dodatkowo „pakiety pomocy” dla bezrobotnych inżynierów, obejmujące szkolenia, darmowe licencje czasowe oprogramowania itp., o tyle w 2011 roku o takich inicjatywach nie słychać.

Z kolei 2011 rok przyniósł premierę nowych rozwiązań Autodesk. W ciągu najbliższych miesięcy, za oceanem, premierę będą miały nowe wersje systemów NX i Solid Edge ST4. W drugiej połowie roku zademonstrowany zostanie SolidWorks 2012. A z końcem roku do sprzedaży trafi SolidWorks dla branży architektoniczo-budowlanej, opracowany w oparciu o platformę V6. Nie zabraknie także nowych opracowań z obszaru tańszych, wspomnianych wcześniej „skośnookich” systemów CAD. Od dawna już wiadomo, iż deska, kartka, przykładnica, ołówek i tusz nie wystarczą...

Maciej Stanisławski

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Artykuł w zbliżonej postaci został opublikowany w dwumiesięczniku „STAL”, nr maj-czerwiec 2011

 

* w przypadku rozwiązań 2D Siemens PLM Software, polityka firmy zakładała dostarczenie użytkownikom takiego darmowego rozwiązania 2D, które jednocześnie przygotuje ich i pozwoli im na możliwe szybkie przejście do pracy w „dorosłym” środowisku aplikacji 3D, jaką jest Solid Edge, obecnie w wersji ST3; innymi słowy miało być to jednak coś więcej, niż „deska kreślarska”. Z kolei DraftSight oferowany przez koncern Dassault Systemes dostępny jest w swej podstawowej wersji za darmo, ale można także zdecydować się na wariant odpłatny i związaną z tą pełną obsługą techniczną, dostępem do licznych nakładek zwiększających bazowe możliwości programu etc...


| do strony głównej |


 

Blog monitorowany przez:


 


 

 


| reklama | redakcja | dane kontaktowe | prenumerata |
© Copyright by Maciej Stanisławski. Publikowane materiały są objęte prawem autorskim.
Przedruk materiałów w jakiejkolwiek formie tylko za wcześniejszą zgodą autora.  
webmaster@skladczasopism.home.pl. Opracowanie graficzne: skladczasopism@home.pl
CADblog.pl jest tytułem prasowym  zarejestrowanym w krajowym rejestrze dzienników i czasopism
na podstawie postanowienia Sądu Okręgowego Warszawa VII Wydział Cywilny rejestrowy Ns Rej. Pr. 244/09
z dnia 31.03.2009 poz. Pr 15934

*ISSN 2083-3032 (wydanie papierowe) **ISSN 2083-3148 (wydanie on-line)