|
www.cadblog.pl www.cadglobe.com | Strona korzysta z plików cookies m.in. na potrzeby statystyk. Więcej >>>

stronę najlepiej oglądać z wykorzystaniem przeglądarki Chrome w rozdzielczości min. 1024 x 768 (zalecane 1280 x 1024)

Blog i czasopismo o tematyce CAD, CAM, CAE,     
systemach wspomagających projektowanie... 
    
 

© Maciej Stanisławski 2009
     
ul. Jeździecka 21c lok. 43, 05-077 Warszawa     
kom.: 0602 336 579     
  maciej@cadblog.pl     
2017 rok IX
   

  

>> Strona główna | Aktualności | CAD blog | Solid Edge blog | SolidWorks blog | CadRaport Historia CAD | Sprzętowo | W numerze | ArchiwumLinki Pobierz


    


Wydanie aktualne

nr 3-4(23-24) 2017
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj


Wydania archiwalne

nr 1-2(21-22) 2017
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj

nr 1-2(19-20) 2015
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj

numer 1(18) 2014
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj


numer 1(17) 2013
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj


numer 1(16) 2012
dostępny
w archiwum

numer 1(15) 2011
dostępny
w archiwum


numer 4(14) 2010
HD dostępny
w archiwum


numer 3(13) 2010
HD dostępny
w archiwum


numer 2(12) 2010
dostępny
w archiwum


numer 1(11) 2010 dostępny
w archiwum


numer 9(10) 2009
już dostępny
w archiwum

 

Piątek, 24.10.2014 r.

Ile kosztuje PDM?

Czy pamiętają Państwo „Raport o stracie czasu”? Kilka dni temu, gdy ponownie przeglądałem blog związany z GrabCAD, natrafiłem na inny interesujący wpis. Tym razem jego autor, John Stevenson, rozważa przyczyny, dla których tylko niespełna 30% użytkowników systemów CAD wykorzystuje w swojej pracy rozwiązania PDM...

Autor zaczął w sposób nietypowy: najpierw słusznie wskazał, iż potrzebę kontroli zmian dokonywanych w danym projekcie jako pierwsi sygnalizowali... informatycy, a dokładniej – programiści, pracujący zespołowo nad kodem danego programu. Istotnie, o ile pewne zmiany w projekcie inżynierskim można wyłapać nawet gołym okiem (przesunięcie otworów, wydłużenie krawędzi czy wręcz inne umiejscowienie danego zespołu), o tyle zmiany w kodzie programu, a dokładniej – konieczność ich odnalezienia – mogą przyprawić bynajmniej nie o gęsią skórkę.

Tymczasem, jak wynika z badań niezależnych ośrodków (a także danych udostępnianych przez vendorów), blisko 70% użytkowników CAD nie wykorzystuje żadnego komercyjnego rozwiązania do zarządzania ich plikami i danymi projektowymi. Dlaczego?

Wymieniane są trzy główne przyczyny: systemy PDM/PLM są – w opinii potencjalnych użytkowników – drogie, trudne do wdrożenia i niełatwe w zarządzaniu. Do czego zmierza autor postu?

Gdzie kucharek sześć...
Trzeba przyznać, że istotnie – tam, gdzie kilka osób zaangażowanych jest w pracę nad tym samym i w tym samym czasie – obojętne, czy będzie to gotowanie posiłku, pisanie oprogramowania czy projektowanie samochodu – łatwo wchodzić sobie w drogę i nawzajem przeszkadzać. Między innymi z tego powodu opracowano wiele rozwiązań i narzędzi, które pozwalają uniknąć powyżej przedstawionych sytuacji. Od najprostszych – gdy w kuchni, w której pracuje kilka osób, potrzebna jest „instytucja” szefa, po zaawansowane – jak w przypadku firm informatycznych używających oprogramowania do kontroli kodu. Dlaczego sprawa ma się zgoła inaczej w przypadku systemów inżynierskich i oprogramowania PDM?

Na przeszkodzie ich upowszechnieniu stoją wspomniane koszty i kompleksowość takich rozwiązań.

Na początek – trudny wybór
Zdaniem autora, od razu mamy „pod górkę”. Już na etapie wyboru rozwiązania PDM mogą pojawić się wątpliwości – chociaż tutaj akurat autor nie wspomina, że w sytuacji, gdy dostawca naszego rozwiązania CAD ma w swoim portfolio także system PDM, to nasz wybór w 90% powinien paść właśnie na ten system. Wątpliwości mogą przerodzić się w zgrozę, gdy dojdą koszty związane z zakupem licencji. Następnie system PDM musi zostać zainstalowany – a to wymaga zaangażowania specjalistów od IT, administratorów systemu, nie rzadko – także zewnętrznych konsultantów.

Trochę kuriozalnie w kontekście ceny zakupu oprogramowania brzmi wyliczanka Stevensona, w której wymienia on jeszcze koszt zakupu serwera, dysków sieciowych, koszt elektryczności (sic!) i klimatyzacji... Owszem, zgoda, jeśli szukamy odpowiedzi na pytanie, „ile kosztuje PDM”, to koszty sprzętu i jego „obsługi” także musimy uwzględnić. Ale jeśli firma decyduje się na kupno kompleksowego rozwiązania PDM/PLM, to koszty związane z serwerownią nie będą już miały raczej kluczowego znaczenia dla decyzji o takiej inwestycji...

Co dalej? Cóż, dowiadujemy się, że „jesteśmy już na poziomie tysięcy dolarów dla małego przedsiębiorstwa”.

To prawda, koszty idą w dziesiątki tysięcy, a nawet setki tysięcy złotych. Ale tak naprawdę małe, czy nawet średniej wielkości przedsiębiorstwa, niezbyt często decydują się na wdrażanie kompletnych rozwiązań PLM, tylko – starają się radzić sobie np. poprzez określone wewnętrzne procedury. Ich zatem problem wydania setek tysięcy złotych raczej nie dotyczy.

Swoją drogą – czy z tego wynika, że w takim razie blisko 70% „rynku” aplikacji i systemów CAD stanowią małe i średnie przedsiębiorstwa? A może wśród tych małych znajdziemy też osoby prowadzące działalność gospodarczą? A może wynika tylko z tego, że 30% inżynierów pracuje w dużych przedsiębiorstwach, a pozostali – w innych, czasem także na zasadach „samozatrudnienia”, lub „wolnych strzelców”?

Początek pracy z systemem PDM
John Stevenson wskazuje teraz na konieczność dokonania migracji danych, plików projektów etc. do nowego środowiska PDM. I znowu – może się okazać, iż takiej konieczności nie ma. Teamcenter bez problemu obsługuje pliki NX i Solid Edge, Enovia poradzi sobie z plikami CATIA. Tańsze (czy wręcz bezpłatne – jak ARAS Innovator, vide ramka poniżej) rozwiązania PDM mogą wymagać translacji plików na jeden z typowych formatów wymiany danych i wtedy istotnie mogą pojawić się trudności, ale też nie zawsze (wspomniany ARAS oferuje plug-iny, pozwalające na obsługę formatów NX, CATIA, AutoCAD, Inventor, Solid Edge, SOLIDWORKS, Creo etc.).


ARAS Corp oferuje bezpłatne, skalowalne, pracujące w chmurze lub w lokalnej sieci rozwiązanie PDM. Istnieje możliwość wykupienia subskrypcji – wtedy można liczyć na wsparcie w instalacji i wdrażaniu rozwiązania. Przewidziano jednak cykl samouczków, pozwalających na proste i samodzielne zainstalowanie rozwiązania. O ARAS Innovator postaram się napisać więcej już niebawem.


Kolejną przeszkodą – zdaniem autora – w upowszechnieniu korzystania z PDM okazuje się... przekonanie inżynierów, poparte ich osobistym doświadczeniem, że tak naprawdę system PDM spowalnia ich pracę, więc nie korzystają z niego lub starają się pracować poza nim. Kolejny raz trudno się z tym zgodzić, gdyż wystarczy np. jeden przypadek, kiedy konieczne będzie odnalezienie właściwej wersji projektu, w której ktoś dokonał jakichś zmian. Strata czasu z tego wynikająca może okazać się większa, niż cały czas związany z początkowym wdrożeniem się do pracy z PDM.

PDM już jest, ale koszty rosną
To prawda, że sam zakup, instalacja i wdrożenie systemu PDM/PLM nie zamyka kosztów z nim związanych. Dojdą koszty aktualizacji, ew. zakupu nowych licencji, systemów pozwalających na backup danych etc. Ale równolegle wdrożenie PDM generuje oszczędności – o tym Stevenson już nie wspomina, a szkoda. Oczywiście w sytuacji, gdy oszczędności wynikające z wdrożenia systemu będą niższe, niż koszty związane z wdrożeniem, gra może okazać się nie warta przysłowiowej świeczki (koniecznie zapachowej).

Reasumując autor wskazuje, że nie tylko stajemy przed koniecznością poniesienia wysokich kosztów już na starcie, że będziemy musieli zmagać się z kompleksowym rozwiązaniem IT, ale jeszcze w wielu wypadkach będziemy zmuszeni łagodzić napięcia wśród zatrudnionej kadry inżynierskiej, niezadowolonej z faktu, że np. nie mogą już pracować z domu, wymieniać i współdzielić modeli CAD z dostawcami, czy uzyskać dostępu do danego modelu np. ze strony klienta.

Możliwe, że właśnie to sprawia, że tylko 30% użytkowników CAD korzysta z PDM. A może – przytoczę to jeszcze raz – wynika to tylko z tego, że 30% inżynierów pracuje w dużych przedsiębiorstwach, a 70% – w innych, czasem także jednoosobowych (prowadząc własną działalność gospodarczą)?

Stevenson faktycznie wskazuje, że większość z owych 30% zatrudniona jest w dużych firmach z rozbudowaną strukturą IT, a ci „mali, drobni”, muszą radzić sobie inaczej – za pomocą tradycyjnych maili, arkuszy kalkulacyjnych etc.

Po co pisać o tym wszystkim? Otóż wygląda na to, że GrabCAD koniecznie chce zaoferować małym firmom skalowane rozwiązanie GrabCAD Workbench (więcej na jego temat tutaj: „Raport o stracie czasu”). Moje pytanie brzmi jednak, czy w ofercie pojawi się rozwiązanie na miarę bezpłatnego ARAS Innovator? Poczekamy, zobaczymy...

(ms)


Źródło: blog.grabcad.com

P.S.
Polecam lekturę innego wpisu na blogu GrabCAD. Każdy z Państwa, kto kiedykolwiek próbował znaleźć w sieci informacje na temat kosztów zakupu licencji dowolnego oprogramowania PDM, na pewno polubi ten post :). Gwoli ścisłości, jego autor także nie wspomina o bezpłatnym ARAS Innovator. A szkoda...
http://blog.grabcad.com/blog/2014/07/22/cost-of-pdm/

 

Share
 


[ powrót na stronę główną ]




 

Blog monitorowany przez:


 


 

 


| reklama | redakcja | dane kontaktowe | prenumerata |
© Copyright by Maciej Stanisławski. Publikowane materiały są objęte prawem autorskim.
Przedruk materiałów w jakiejkolwiek formie tylko za wcześniejszą zgodą autora.  
webmaster@skladczasopism.home.pl. Opracowanie graficzne: skladczasopism@home.pl
CADblog.pl jest tytułem prasowym  zarejestrowanym w krajowym rejestrze dzienników i czasopism
na podstawie postanowienia Sądu Okręgowego Warszawa VII Wydział Cywilny rejestrowy Ns Rej. Pr. 244/09
z dnia 31.03.2009 poz. Pr 15934