|
www.cadblog.pl www.cadglobe.com | Strona korzysta z plików cookies m.in. na potrzeby statystyk. Więcej >>>

stronę najlepiej oglądać z wykorzystaniem przeglądarki Chrome w rozdzielczości min. 1024 x 768 (zalecane 1280 x 1024)
|
ostatnie wydanie | w numerze | archiwum |

Blog i czasopismo o tematyce CAD, CAM, CAE,     
systemach wspomagających projektowanie... 
    
 

© Maciej Stanisławski 2009
     
ul. Jeździecka 21c lok. 43, 05-077 Warszawa     
kom.: 0602 336 579     
  maciej@cadblog.pl     
2017 rok IX
   

  

>> Strona główna | Aktualności | CAD blog | Solid Edge blog | SolidWorks blog | CadRaport Historia CAD | Sprzętowo | W numerze | ArchiwumLinki Pobierz


    


Wydanie aktualne

nr 1-2(21-22) 2017
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj


W przygotowaniu

nr 3-4(23-24) 2017


Wydania archiwalne

nr 1-2(19-20) 2015
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj

numer 1(18) 2014
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj


numer 1(17) 2013
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj


numer 1(16) 2012
dostępny
w archiwum

numer 1(15) 2011
dostępny
w archiwum


numer 4(14) 2010
HD dostępny
w archiwum


numer 3(13) 2010
HD już dostępny
w archiwum


numer 2(12) 2010
dostępny
w archiwum


numer 1(11) 2010 dostępny
w archiwum


Wtorek, 5.01.2016 r.

Zasięg 1000 km,
czyli opowieści o Taurusie
ciąg dalszy...

Gdy w marcu ubiegłego roku opisywałem konstrukcję „rosyjskiego” wojskowego motocykla z napędem na oba koła, podejrzewałem, że pomysł mógł zostać „zapożyczony” od jakiejś zachodniej konstrukcji. Przyznaję bez bicia, że wtedy nie zadałem sobie trudu, by sprawdzić, czym ewentualnie mogli inspirować się Rosjanie...

Maciej Stanisławski

...ale zamieściłem prośbę o podesłanie informacji o podobnych rozwiązaniach, które mogły stać się inspiracją dla Rosjan. Apel nie pozostał bez echa, chociaż odzew przyszedł prawie po roku :), tak że w pierwszej chwili sam miałem trudności z przypomnieniem sobie, o jakiego „rosyjskiego Taurusa” może chodzić.

Zdaniem jednego z Czytelników, „(...) inspiracją do rosyjskiego Taurusa mógł być  Rokon Trail-Breaker produkowany w USA od dziesięcioleci.Rosjanie konstrukcję uprościli i odchudzili (jest ona zapewne w dużej mierze nowatorska – jak to u Rosjan ;)).” I patrząc na Trail-Breakera trudno się z tym nie zgodzić.

Rokon
„(...) Historia motocykli Rokon sięga roku 1963, kiedy to przyjęto zgłoszenie patentowe na „motocykl o napędzie na dwa koła”, które przedłożył Charles Fehn. W tym czasie motocykl nazwany Trail-Breaker był już dość długo produkowany seryjnie, gdyż prace nad swoim pomysłem Charles Fehn rozpoczął w roku 1958, lecz miał problemy z opatentowaniem swojego wynalazku, którym był „motocykl do wolnej jazdy terenowej poprzez przeszkody i w regionach górzystych, także do jazdy po śniegu i po grząskim gruncie”. (...) Po okresie intensywnych prób i udoskonaleń seryjna produkcja z prawdziwego zdarzenia ruszyła w 1967 roku i trwa z sukcesami aż do dziś (sic!). Istotą wynalazku Charlesa Fehna było zastosowanie napędu zarówno przedniego, jak i tylnego koła (przy czym napęd na tylne koło jest przenoszony za pomocą łańcucha, a na przednie za pomocą wału z przegubami umożliwiającymi skręcanie przedniego koła i dopiero później bezpośrednio przekładnią łańcuchową – przyp. redakcji) – oraz użycie dużych kół z szerokimi, niskociśnieniowymi oponami terenowymi, kół posiadających szczelnie zamkniętą przestrzeń między piastą koła a oponą, stanowiącą metalowy zbiornik na płynny balast poprawiający i tak dobre wyważenie pojazdu, gdzie balastem może być woda lub dodatkowe paliwo.

 

Powyżej: rosyjski Taurus. Poniżej: amerykański ROKON. Widać podobieństwa?

Te dwie cechy oraz wyjątkowo wytrzymała konstrukcja stały się podstawą jedynego w swoim rodzaju pojazdu (jak wiemy, już nie jedynego, bo skopiowanego przez Rosjan – przyp. redakcji) o unikalnych właściwościach. Rokon jeździ w terenie tak trudnym, że zupełnie niedostępnym dla wszelkich innych pojazdów mechanicznych. Może sprawnie poruszać się po błotach, mokradłach, piaszczystych wydmach, śnieżnych zaspach, w gęstym lesie, pokonywać rowy, uskoki, wzniesienia, powalone drzewa, głazy, skaliste rumowiska, hałdy przemysłowe, gruzowiska. Może podjeżdżać pod bardzo strome wzniesienia  o nachyleniu nawet 60o i dokonywać podobnie stromych zjazdów, brodzić z marszu w wodzie do głębokości 61 cm i przy pustych zbiornikach kołowych posiadając pływalność  może być przeprawiany bez problemu przez głębokie przeszkody wodne! Nacisk na grunt jaki wywiera (3,5 psi) jest niższy niż nacisk ludzkiej stopy, a jak stwierdzili użytkujący go brazylijscy marines, radzi sobie z terenami błotnistymi lepiej, niż sprawdzony w najgorszych warunkach gąsienicowy transporter M-113. Dzięki dobremu wyważeniu zwiększonemu jeszcze w przypadku balastu w kołach, oraz dzięki temu, że wszelkie regulacje wykonuje się manetkami kierownicy i wolne nogi mogą służyć jako podparcie, Rokon jest prawie w ogóle niewywrotny. (...)

Solidna budowa ogólna, wysoki prześwit – 38 cm – i pokrycie najistotniejszych elementów ochronnymi osłonami czyni z Rokona pojazd bardzo odporny na wszelkie uszkodzenia mechaniczne. Przy pokonywaniu najtrudniejszych odcinków wymagających wolnej jazdy może się stabilnie poruszać z prędkością minimalną 1 km/h. Nie osiąga wysokiej prędkości maksymalnej, gdyż jest przeznaczony głównie do jazdy w terenie, a prędkość maksymalną 64 km/h (w praktyce do ok. 72 km/h) można uznać za zapewniającą wystarczającą mobilność własną na drogach utwardzonych. Ze względu na posiadanie unikalnych zbiorników kołowych mogących mieścić wodę i/lub dodatkowe paliwo, Rokon ma bezkonkurencyjną zdolność do długotrwałych działań w odcięciu od zaopatrzenia. Pojazd zużywa maksymalnie 1,7 litra benzyny na godzinę jazdy, pełny bak mieszczący 10 litrów starcza na 6-9 godzin jazdy, co zapewnia zasięg określany niekiedy na 500 km. Każdy ze zbiorników kołowych może pomieścić po 17 litrów benzyny, więc przy takim samym przeliczeniu zasięg motocykla z pełnym bakiem i dwoma zbiornikami kołowymi wypełnionymi paliwem wynosiłby 2200 km (!!!), jednak ze względu m.in. na niższą niż maksymalna średnią prędkość jazdy przyjmuje się z dużą ostrożnością zasięg w takiej konfiguracji na 1000 km! (...)

Motocykl ma małe wymiary oraz niewielką masę 94 kg i może być, o ile zachodzi taka potrzeba, transportowany do rejonu działania różnymi pojazdami. Oprócz możliwości przewożenia 1-2 osób w najtrudniejszym terenie, Rokon jest też zdumiewająco uniwersalnym transporterem i ciągnikiem, nie bez powodu w pewnym okresie stosowano wobec niego nazwę Mototraktor (w zestawie wyposażenia dodatkowego posiada ponad 30 różnych akcesoriów w tym 15 pozycji narzędzi rolniczych – pełni przy nich rolę małego traktora ogrodniczego, ale z wojskowego punktu widzenia na uwagę zasługuje boczny wózek towarowy przyłączany do motocykla w ciągu mniej niż 2 minut bez specjalnych narzędzi. Przy pomocy tego wózka można przewozić ładunek o łącznej masie 226 kg i ma on odpowiednią powierzchnię i mocowania by np. stabilnie przewozić 200-litrową beczkę).

Motocykl może regularnie holować ładunki o masie ok. 500 kg i przeciągać na krótkich odcinkach ładunki do 1000 kg. Wychodzi to naprzeciw zapotrzebowaniu na mały transporter do rozwożenia amunicji, wody, prowiantu i paliwa po poszczególnych pozycjach, zwłaszcza w przypadku wojsk powietrzno-desantowych i czynności transportowych na lądowisku/zrzutowisku. (...)

W konsekwencji wszystkich powyższych cech motocykl Rokon wydaje się idealnym lekkim pojazdem dla różnych formacji wojskowych, szczególnie dla oddziałów desantowych, powietrzno-desantowych i aeromobilnych, górskich, obrony terytorialnej oraz specjalnych a także dla pododdziałów zwiadu i głębokiego rozpoznania, grup naprowadzania lotnictwa i artylerii czy grup poszukiwawczo-ratowniczych. (...)

Rokon wyprzedził szersze zainteresowanie wojskowe tego typu pojazdami jakie pojawia się dopiero obecnie, niemniej został dostrzeżony przez niektóre armie. (...)

Rokon jest oferowany w bardzo korzystnych cenach – w wersji Trail-Breaker ok. 5.000 USD”.

Fragment autorskiej wersji artykułu Wojciecha Wachowskiego, który opublikowany został pierwotnie w nr 6/2003 magazynu
„Raport. Wojsko-Technika-Obronność”. Link do pełnego artykułu tutaj.


Czy zatem „Taurus” także potwierdza tezę, iż projekty zza wschodniej granicy mają nadal swe źródła na zachodzie?


Dziękuję Panu Jerzemu
I w Nowym Roku pozdrawiam wszystkich Czytelników
Maciej Stanisławski

Źródła:
http://www.cadblog.pl/CADblog_taurus_2x2.htm
http://www.specops.pl/vortal/technika/wachowski/motocykle_wojskowe/motocykle_wojskowe.htm
https://www.rokon.com/gallery

 

Share
 


 [ powrót na stronę główną ]

reklama



 

Blog monitorowany przez:

 


 

 

 

| reklama | redakcja | dane kontaktowe | prenumerata |

© Copyright by Maciej Stanisławski. Publikowane materiały są objęte prawem autorskim.
Przedruk materiałów w jakiejkolwiek formie tylko za wcześniejszą zgodą autora.  
webmaster@skladczasopism.home.pl. Opracowanie graficzne: skladczasopism@home.pl
CADblog.pl jest tytułem prasowym  zarejestrowanym w krajowym rejestrze dzienników i czasopism
na podstawie postanowienia Sądu Okręgowego Warszawa VII Wydział Cywilny Rejestrowy Ns Rej. Pr. 244/09
z dnia 31.03.2009 poz. Pr 15934