|
www.cadblog.pl www.cadglobe.com | Strona korzysta z plików cookies m.in. na potrzeby statystyk. Więcej >>>

stronę najlepiej oglądać z wykorzystaniem przeglądarki Chrome w rozdzielczości min. 1024 x 768 (zalecane 1280 x 1024)

Blog i czasopismo o tematyce CAD, CAM, CAE,     
systemach wspomagających projektowanie... 
    
 

© Maciej Stanisławski 2009      
ul. Jeździecka 21c lok. 43, 05-077 Warszawa     
kom.: 0602 336 579     
  maciej@cadblog.pl     
2017 rok IX
   

  

>> Strona główna | Aktualności | CAD blog | Solid Edge blog | SolidWorks blog | CadRaport Historia CAD | Sprzętowo | W numerze | ArchiwumLinki Pobierz


    

 


Wydanie aktualne

nr 3-4(23-24) 2017
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj


Wydania archiwalne

nr 1-2(21-22) 2017
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj

nr 1-2(19-20) 2015
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj

numer 1(18) 2014
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj


numer 1(17) 2013
dostępny w pdf
, wydanie flash tutaj


numer 1(16) 2012
dostępny
w archiwum

numer 1(15) 2011
dostępny
w archiwum


numer 4(14) 2010
HD dostępny
w archiwum


numer 3(13) 2010
HD dostępny
w archiwum


numer 2(12) 2010
dostępny
w archiwum


numer 1(11) 2010 dostępny
w archiwum


numer 9(10) 2009
już dostępny
w archiwum


numer 8(9) 2009
już dostępny
w archiwum


Wydanie specjalne
numer 7(8) 2009
już dostępny
w archiwum


Numer 6(7) 2009
już dostępny
w archiwum...


Fragment artykułu z nr 2(12) 2010 (kompletne wydanie do pobrania z Archiwum)

Astroid vs SpaceNavigator cz. I

„Zmień sposób swojej pracy z aplikacjami 3D. Przesuwaj, przybliżaj, oddalaj i obracaj model, jakbyś trzymał go w dłoni; poruszaj się po wirtualnym, trójwymiarowym świecie, jakbyś siedział w helikopterze. Ten poziom kontroli nie jest możliwy z wykorzystaniem tylko tradycyjnej myszki i klawiatury. Czy tworzysz modele 3D, czy badasz wirtualną przestrzeń, możliwość wygodnej nawigacji oferowanej przez urządzenie SpaceNavigator po prostu uwolni twoją wyobraźnię”

Autor: Maciej Stanisławski

Powyższy cytat pochodzi z materiałów reklamowych firmy 3Dconnexion, dystrybutora manipulatorów 3D (zwanych także „myszkami 3D”) ułatwiających nawigację i tym samym pracę w środowisku inżynierskich aplikacji 3D. I z czystym sumieniem mogę zgodzić się z treścią owego cytatu, chociaż znam osoby, które mają jednak zastrzeżenia do słów mówiących o tym, iż „ten poziom kontroli nie jest możliwy z wykorzystaniem tylko tradycyjnej myszki i klawiatury”. Istotnie, producenci systemów CAD 3D oferują coraz więcej możliwości manipulowania obiektami za pomocą klawiszy funkcyjnych, kombinacji klawiszy kursora, „gestów myszy” etc. Jednak żadne z nich nie zapewnia możliwości pełnego wykorzystania obu rąk podczas pracy nad projektem.

Nietypowy „gryzoń”
Zapewne wielu spośród Państwa miało okazję zetknąć się z tego typu urządzeniami, chociaż jak wynika z obserwacji poczynionych podczas różnych wydarzeń, świadomość zalet wynikających z używania urządzenia kontroli 3D nie jest zbyt powszechna. Niewykluczone, iż na przeszkodzie w rozpowszechnieniu manipulatorów stoi ich cena, w przypadku najprostszych urządzeń 3Dconnexion kilkakrotnie nawet wyższa od tradycyjnej myszy.

Manipulatory (myszy) 3D używane są równolegle ze wspomnianą tradycyjną myszką. Jedna ręka (lewa w przypadku praworęcznych użytkowników) spoczywa na manipulatorze 3D i zapewnia jego obsługę, najczęściej sprowadzającą się do manipulowania (pozycjonowania, przesuwania) modelem 3D w przestrzeni środowiska programowego, druga – wprowadza komendy i polecenia z klawiatury, a także obsługuje zwykłą myszkę. Podczas pracy „na dwie ręce” udowodniono zwiększoną szybkość i wydajność. Dochodzi do tego niekwestionowana wygoda w manipulowaniu modelami 3D, chociaż wymaga ono krótkiego treningu i przyzwyczajenia.

Zasada działania
...większości manipulatorów 3D sprowadza się do przesyłania sygnałów pochodzących z drążka kontrolnego, stanowiącego serce urządzenia, do sterowników zainstalowanych w systemie operacyjnym komputera i aplikacji (nakładki na dane oprogramowanie CAD) przetwarzającej otrzymywane sygnały na odpowiednie współrzędne obiektu w przestrzeni 3D systemu CAD. Ów „drążek kontrolny” to opatentowany wynalazek Johna Hiltona (założyciela Spatial Freedom Corp.; prawa patentowe do niego sprzedał kilku przedsiębiorstwom, m.in.: Labtec 3D, które po połączeniu z LogiCAD3D utworzyło 3Dconnexion. Zainteresowanych odsyłam do wikipedii – http://en.wikipedia.org/wiki/3Dconnexion).

Delikatny nacisk, pociągnięcie w górę, obrót, przechylenie drążka w którymkolwiek z kierunków generuje przesunięcie, przybliżenie, oddalenie, rotację modelu 3D lub widoku z kamery. Większy nacisk przekłada się na szybszy ruch, mniejszy – na większą precyzję i dokładniejszą kontrolę. Istotne są także kierunki pośrednie lub będące składową wykonywanych ruchów, a także – dodatkowe możliwości przesuwu np. w płaszczyźnie w obrębie zablokowanych osi X, Y, Z.

Urządzenie podłączamy do komputera standardowym kablem USB (w przypadku starszych, dostępnych czasem na serwisach aukcyjnych manipulatorów, możemy spotkać się także z łączem RS), a oprogramowanie otrzymujemy razem z „myszą” (płyta CD w przypadku urządzeń 3Dconnexion) lub pobieramy z sieci (3Dconnexion, SpatialFreedom).

Co testowaliśmy
Na polskim rynku w segmencie tego typu urządzeń peryferyjnych monopol w zasadzie ma firma 3Dconnexion, oferująca szeroką gamę manipulatorów 3D o różnym stopniu złożoności, funkcjonalności i oczywiście – cenie. Najprostszym modelem jest SpaceNavigator, wyposażony w dwa programowalne przyciski, oferowany w cenie 99 euro netto. On też został wykorzystany przez nas na potrzeby niniejszego opracowania.

Jeśli ktoś poszukuje urządzenia w podobnej cenie, jednak wyposażonego w większą liczbę programowalnych klawiszy, bardziej ergonomiczną obudowę i dodatkowy „mini-drążek” pozwalający na przesuw w obrębie jednej zablokowanej płaszczyzny, może – poprzez stronę internetową (lub kontaktując się z redakcją CADblog.pl) zamówić urządzenie Astroid, produkowane przez SpatialFreedom. Jak wspomniałem, firma ta (za sprawą Johna Hiltona) była prekursorem manipulatorów 3D znanych nam w ich obecnej współczesnej postaci.

Koń, jaki jest...
Tak. Pierwsze wrażenie ma czasem znaczenie kluczowe, np. przy podejmowaniu decyzji o zakupie. Mimo nielicznych głosów aprobaty w stosunku do klasycznego, „tradycyjnego” wyglądu Astroida, zdecydowanie na korzyść pod względem estetyki i stylistyki wypadają urządzenia 3Dconnexion, w tym testowany w redakcji SpaceNavigator. Również eleganckie pudełko, a także solidny blister, w którym spoczywa SpaceNavigator, robią korzystne wrażenie, zwłaszcza w porównaniu z szarym, firmowym pudełkiem Astroida. Wątpliwości może budzić co prawda cienki i z pozoru delikatny przewód USB, ale kłopotów z przesyłaniem sygnału nie odnotowaliśmy. 3Dconnexion chwali sobie wysoką jakość swoich urządzeń, a obsługa gwarancyjna sprowadza się do wymiany uszkodzonych egzemplarzy na nowe. Uszkodzenia występują na tyle rzadko, iż firma może sobie pozwolić na taki sposób prowadzenia „serwisu”.

Na podstawie własnych doświadczeń możemy poświadczyć wysoką jakość pozornie tandetnie wykonanego Astroida. Tworzywo okazuje się dobrej jakości, jest odporne na zabrudzenia, a układ mechaniczny zapewne nie różni się niczym od tego, który ukryty jest we wnętrzu SpaceNavigatora. Ponad roczny „test” w naszej redakcji urządzenie zdało znakomicie, współpracując w tym czasie (podobnie jak SpaceNavigator) z aplikacjami Solid Edge ST, SolidWorks 2010 beta, SolidWorks 2009, Autodesk Inventor 2010 i zmagając się z „humorami” osób testujących (czyli w praktyce – piszącego te słowa).

Oba urządzenia wyprodukowano w ChRL, oba sygnowane są logo swoich producentów, chociaż wyroby 3Dconnexion zdarza się spotkać np. z logo HP.

Na tym etapie możemy przyznać:
w kategorii wygląd: 1 punkt SpaceNavigatorowi, 0 punktów Astroidowi\
w kategorii wykonanie i trwałość: 1 punkt SpaceNavigatorowi, 1 punkt Astroidowi
w kategorii ekologia ;): 0 punktów SpaceNavigatorowi, 1 punkt Astroidowi – uzasadniając to tym, iż tekturowe opakowanie nie zawiera ani grama zbędnego tworzywa sztucznego, a uzupełnieniem jego zawartości (oprócz samego manipulatora) jest niewielka karteczka z instrukcją obsługi, informacjami o producencie i linkami do strony, z której można pobrać firmowe oprogramowanie.

Innymi słowy – remis 2:2...

„Ważąc rozważam ważność...”
...powiedział urzędnik wyspy Papierolubków do Tytusa, Romka i A'tomka podczas ich wyprawy do Wysp Nonsensu. SpaceNavigator wydaje się ciężki jak cegła, a Astroid relatywnie lżejszy. Mimo to zarówno jeden, jak i drugi na blacie biurka zachowują się stabilnie. Ile ważą?

 

Przy pomocy wagi kuchennej podebranej żonie postanowiłem zweryfikować swoje odczucia dotyczące masy testowanych manipulatorów 3D. Prawdę mówiąc, wynik mnie zaskoczył – spodziewałem się, że Space Navigator 3Dconnexion okaże się dużo cięższy od Astroida SpatialFreedom. A tymczasem różnica zaledwie 120 g nie jest powalająca. Subiektywne wrażenie ciężkości urządzenia 3Dconnexion wynika raczej z faktu, iż zajmuje mniej miejsca (inaczej rozkłada się jego masa, większy nacisk jednostkowy) i jest „zimny” (ciężki) w dotyku, w odróżnieniu od plastikowego Astroida. Zatem na plus urządzenia 3Dconnexion można zaliczyć jego mniejsze gabaryty w przypadku traktowania go jako urządzenia mobilnego, używanego np. z laptopem.

W kategorii mobilność: 1:0 dla SpaceNavigatora

Instalacja oprogramowania
Tutaj przewaga wydaje się być po stronie SpaceNavigatora – wszystkie sterowniki i nakładki dostajemy razem z urządzeniem, więc nie musimy łączyć się z netem, by rozpocząć pracę z urządzeniem. Ale rozmiary instalowanego oprogramowania mogą zdumieć. Ponad 100 MB danych versus niespełna 5 MB danych potrzebnych do uruchomienia Astroida w środowisku SolidWorks, Solid Edge i Inventor – kolosalna różnica. Zyskujemy zatem zarówno na czasie instalacji, jak i na dostępie do oprogramowania.

Pozorne zwycięstwo nie będzie jednak udziałem Astroida. Liczbą obsługiwanych aplikacji SpaceNavigator bije swojego konkurenta, chociaż w dziedzinie systemów CAD idą niemalże „łeb w łeb”. W każdym razie jeśli ktoś chce wykorzystywać manipulator 3D także do obsługi np. Google Earth, gier 3D, aplikacji graficznych Adobe – zdecydowanie pierwszeństwo przyzna produktom 3Dconnexion. A że programiści firmy zdecydowali się postawić na „fajerwerki”, cóż... to już będzie problem osób nie dysponujących szybkim łączem, a chcących aktualizować swoje sterowniki. Dlatego teraz 1:1 z naciskiem na niewielką, ale jednak przewagę – SpaceNavigatora...

cdn.

 

Pierwsze wrażenia z zabawy Astroidem w naszej redakcji: test z wykorzystaniem Solid Edge ST:
http://www.cadblog.pl/aktualnosci_CADblog_Astroid_czI.htm

Test z wykorzystaniem SolidWorks, przy którym pracowaliśmy z Astroidem najdłużej:
http://www.cadblog.pl/CADblog_doswiadczenia_1.htm#Astroid_i_SW2009

Opis SpacePilota 3Dconnexion:
http://www.cadblog.pl/aktualnosci_CADblog_SpacePilot_PRO.htm

Pełna treść artykułu wraz z ilustracjami w numerze (plik pdf) do pobrania z Archiwum




 

Blog monitorowany przez:


 


 

 


| reklama | redakcja | dane kontaktowe | prenumerata |
© Copyright by Maciej Stanisławski. Publikowane materiały są objęte prawem autorskim.
Przedruk materiałów w jakiejkolwiek formie tylko za wcześniejszą zgodą autora.  
webmaster@skladczasopism.home.pl. Opracowanie graficzne: skladczasopism@home.pl
CADblog.pl jest tytułem prasowym  zarejestrowanym w krajowym rejestrze dzienników i czasopism
na podstawie postanowienia Sądu Okręgowego Warszawa VII Wydział Cywilny rejestrowy Ns Rej. Pr. 244/09
z dnia 31.03.2009 poz. Pr 15934