|
2011_cover_small_ok.gif)
numer 1(15) 2011
HD już dostępny
(więcej informacji
w archiwum)
Wydania
archiwalne 2009/2010...
cov_small.gif)
numer 4(14) 2010
HD już dostępny
w archiwum
2010_cover_sma.gif)
numer 3(13) 2010
HD już dostępny
w archiwum
2010_rgb_sm.gif)
numer 2(12) 2010
w przygotowaniu
2010_rgb_sm.gif)
numer 1(11) 2010 dostępny
w archiwum
2009_cover_web_small.jpg)
numer 9(10) 2009
już dostępny
w archiwum
(...)
_cover_web.gif)
Numer 6(7) 2009
już dostępny
w archiwum
_2009_cover_website_small.jpg)
Numer 5(6) 2009
już dostępny
w archiwum
_2009_cover_1_website.jpg)
Numer 4(5) 2009
już dostępny
w archiwum
_2009_s1_website_mala.gif)
Numer 3(4) 2009
już dostępny
w archiwum
_cover_small_website.jpg)
Numer 2(3) 2009
już
dostępny
w archiwum
|
Fragment artykułu z nr
6(7) sierpień
2009 (kompletne wydanie do pobrania z
Archiwum)
CSG – czyli modelowanie bryłowe
Z pogranicza
projektowania i programowania: praca w środowisku BRL-CAD cz. IV
Po dłuuugiej przerwie, wypełnionej zabawą z programami CAD 3D
o znakomitych możliwościach (zwłaszcza w konfrontacji z tym,
co może zaoferować BRL-CAD), powracamy do zmagań z oporną
materią, jaką są... podstawowe bryły, tzw. „prymitywy”. W
zakończeniu poprzedniego odcinka zamieściłem link prowadzący
na stronę, której autor zademonstrował działanie kilku
poznanych już przez nas funkcji, projektując (w BRL-CAD w
środowisku Linuxa) prosty korbowód. My, w dzisiejszym odcinku,
zaprojektujemy sobie... tłok. Jeszcze bez sworznia i
pierścieni, ale od czegoś trzeba zacząć...
AUTOR: Maciej
Stanisławski
Praca w systemach
podobnych do BRL-CAD, zmuszających niejako do pracy w
środowisku CSG (ang. Constructive Solid Geometry), mobilizuje
projektanta do wysilenia wyobraźni i to nie tylko
przestrzennej. Projektowanie bryłowe zmusza nas bowiem do
zastanowienia się, z jakich elementów będziemy w stanie
zbudować nasz model. Które elementy, wykonując kolejne
sekwencje operacji Boole’a, będziemy scalać, które będziemy
odejmować, z których wykorzystamy jedynie części wspólne.
Zapraszam
dzisiaj do wykonania, w ramach ćwiczenia, projektu prostego
tłoka. Takiego sobie tłoka, z dwoma rowkami pod pierścień
uszczelniający i zgarniający. Z otworem na sworzeń, na razie
bez wzmocnień.
Spróbujmy zatem wyobrazić sobie taki tłok. Jakie elementy,
jakie „prymitywy” będą nam potrzebne do jego zbudowania?
W zasadzie – same walce. Bo przecież zarówno sam tłok, w
najogólniejszym zarysie, jak i np. otwór pod sworzeń – to
walce. Proste? Oczywiście. Jeden walec, ustawiony pionowo na
swojej podstawie, drugi – przechodzący przez niego w
poprzek... Potrzebny będzie jeszcze trzeci – w celu „wybrania
materiału” z wnętrza tego pierwszego. A co z rowkami pod
pierścienie? Ocho, tutaj właśnie trzeba będzie już trochę
„pokombinować”.
Tłok z klocków
Takie było
moje pierwsze skojarzenie, gdy wreszcie rozbiłem w wyobraźni
„mój model” na bryły składowe. Możliwe, że istnieją inne,
lepsze sposoby na zrealizowanie tego, co za chwilę Państwu
przedstawię, ale – ja ich nie znalazłem. A poza tym,
dysponując zaledwie skromnym zasobem poznanych poleceń i
funkcji BRL-CAD, opisanych w poprzednich częściach, powiedzmy,
że... nie byłem w stanie wymyślić nic więcej.
• Krok 1.
„Ustawiam sobie” walec, o średnicy 800 i wysokości 400.
Wymiary i jednostki nie mają w tej chwili znaczenia [BRL-CAD
domyślnie przyjmuje mm]. To będzie główny korpus tłoka. 80 cm
średnica – to dopiero będzie pojemność! A mówiłem, że wymiary
nie mają znaczenia ;) W praktyce wykonuję to poznanym już
wcześniej poleceniem „in” (na rys. 1. widać, że wszystkie
klocki – elementy składowe użyte do zaprojektowania tłoka,
„zaprogramowałem” z wykorzystaniem tego właśnie polecenia).
•
Krok 2.
Na szczycie
walca umieszczam kolejny, tym razem bardziej przypominający
„plasterek walca”: szeroki i niski. Jak zapewne domyślają się
Państwo, to będzie pierwszy rowek pod pierścień. I nie ma
znaczenia teraz, czy będzie on zgarniający, czy
uszczelniający. Wymiary dowolne – to tylko ćwiczenie. Ja
przyjąłem głębokość rowka na 20, wysokość 30, czyli promień
walca będzie miał 380 (promień korpusu tłoka minus 20).
Pamiętajmy o zmianie we współrzędnych – nowy walec musi
znaleźć się na szczycie pierwszego. Nazwałem go „podpierscien.s”.
•
Krok 3.
Żeby było
widać, że jest to rowek, a nie jakiś taki sobie wyfrezowany
fragment powierzchni, należy umieścić nad nim dalszą część
korpusu. Promień 400. Wysokość powiedzmy... 50.
•
Krok 4.
Kolejny rowek
pod pierścień: „podpiercien1.s” – literówka może sprawić
kłopoty przy scalaniu elementów składowych naszego modelu.
Warto wtedy korzystać z listingu utworzonych elementów
(polecenie „ls”).
• Krok 5.
Denko tłoka. Oczywiście ułożone na „podpiercieniu1”.
Powiedzmy, że pierwsza (łatwiejsza) część pracy za nami.
•
Krok 6.
Korpus
tłoka powinien być pusty w środku, a grubość jego ścianek –
niech wyniesie powiedzmy 50. Oznacza to, iż musimy narysować
(zaprogramować) teraz wewnętrzny wałek/walec o promieniu 350 i
dochodzący na głębokość/wysokość równą wysokości naszej
„budowli” (wszystkie elementy składowe, tzn. korpusy i
podpierscienie plus denko) minus 50.
(...)
Pełny artykuł wraz
z ilustracjami w numerze (plik pdf) do pobrania z Archiwum
|
Blog monitorowany
przez:


|